NEWS
Mieszkają latami bez płacenia i nie można ich usunąć. Zbliża się koniec patologii na rynku najmu Czytaj więcej:
Polski rynek nieruchomości od lat trawi głęboka asymetria prawna. Właściciele mieszkań regularnie stają się bezradnymi zakładnikami osób, które z niepłacenia czynszu uczyniły sobie dochodowy sposób na życie. Na Wiejską trafił właśnie projekt, który ma na celu poprawę ochrony właścicieli oraz przyspieszenie poszczególnych procedur.
Coraz więcej Polaków wynajmuje mieszkania
Z tymi problemami mierzą się wynajmujący
Projekt trafił do Sejmu, tak mają się zmienić procedury
Polska to niezmiennie kraj, w którym posiadanie aktu notarialnego poświadczającego własność mieszkania traktowane jest niemal jak życiowy obowiązek. Z danych Eurostatu wynika, że ponad 80 proc. obywateli naszego kraju posiada nieruchomość na własność, co stawia nas w ścisłej europejskiej czołówce i pozwala wyprzedzić państwa takie jak Niemcy czy Szwajcaria. Ta silnie zakorzeniona potrzeba własności zderza się jednak z nieubłaganą rynkową matematyką. Ceny metra kwadratowego w największych metropoliach całkowicie straciły kontakt z fundamentami zarobkowymi.
W Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu średnie stawki ofertowe dawno przekroczyły barierę kilkunastu tysięcy złotych za metr. Przez to zakup własnego lokum dla wielu młodych ludzi staje się celem abstrakcyjnym. Biorąc pod uwagę zaostrzoną politykę banków i wciąż wysokie stopy referencyjne, popyt siłą rzeczy przesuwa się na rynek najmu.
Sam rynek najmu w Polsce uchodzi za wysoce specyficzny, rozdrobniony i prowadzony amatorsko. Dominują na nim prywatni inwestorzy, którzy traktują zakup mieszkania jako bezpieczną przystań dla kapitału i ochronę oszczędności przed inflacją. Brak rozwiniętego sektora instytucjonalnego sprawia, że to od prywatnych właścicieli zależy rynkowa podaż. Popyt generowany przez studentów czy migrantów zarobkowych wywindował stawki czynszów do poziomów pochłaniających nierzadko połowę pensji. Teoretycznie tak silny rynek powinien stawiać właścicieli nieruchomości w pozycji rentierskiej. W praktyce jednak moment przekazania kluczy to nierzadko początek toksycznej relacji, która w świetle obowiązującego w Polsce prawa jest obarczona ogromnym ryzykiem. Inwestorzy, zafascynowani stopami zwrotu, rzadko uwzględniają zderzenie z murem przepisów chroniących osoby niepłacące.