NEWS
Natychmiastowa reakcja Rosji. Chodzi o decyzję polskiego sądu
Warszawski sąd wydał postanowienie o możliwości prawnej ekstradycji Aleksandra Butiagina, a Rosja już zareagowała. Tamtejsze MSZ jest oburzone i zapowiada dalszą walkę o swojego naukowca. O co chodzi w sprawie rosyjskiego archeologa?
Aleksander Butiagin zatrzymany w Polsce
Rosyjski archeolog Aleksander Butiagin został zatrzymany pod koniec grudnia 2025 roku w Warszawie na wniosek Ukrainy. Oficjalnie w Polsce był tylko przejazdem, kiedy z Holandii udawał się na Bałkany. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała go wówczas na wniosek prokuratury.
Kijów oskarża naukowca o prowadzenie nielegalnych wykopalisk na terenie okupowanego Krym oraz niszczenie tamtejszych zabytków. Władze od początku domagały się ekstradycji z Polski na Ukrainę, aby osądzić zatrzymanego według prawa ukraińskiego. W środę sąd wydał decyzję w tej sprawie.
Czytaj także: Groźne promieniowanie w polskim mieście. Wydano ważny komunikat
Sąd wydał decyzję, Rosja reaguje
W środę Sąd Okręgowy w Warszawie wydał decyzję ws. rosyjskiego naukowca. Jak stwierdzono, wydanie zatrzymanego stronie ukraińskiej jest prawnie dopuszczalne. Mecenas Rosjanina, Adam Domański zapowiedział złożenie zażalenia na wydane postanowienie. Wyrok nie jest prawomocny, jednak wszystko wskazuje, że do ekstradycji dojdzie jeszcze w tym roku.
Na decyzję polskiego sądu zareagowała już Rosja. Tamtejsze MSZ stwierdziło, że ewentualne wydanie naukowca na Ukrainę nie ma podstaw prawnych. Resort podkreślił, że działania mające na celu uwolnienie archeologa będą kontynuowane.