NEWS
Laura Grzyb ze świetnej strony pokazała się w walce z Simamkele Tuntsheni i jednogłośną decyzją sędziów ją wygrała, sięgając po mistrzostwo świata IBO w wadze koguciej. Chwilę później Polka w rozmowie z Interią szczerze powiedziała o tym, ile zarobiła na tym starciu. Nie ma tu mowy o grubych milionach. 🟥 Link w komentarzu👇
To nie żart. Tyle Polka zarobiła za mistrzostwo świata w boksie
Laura Grzyb ze świetnej strony pokazała się w walce z Simamkele Tuntsheni i jednogłośną decyzją sędziów ją wygrała, sięgając po mistrzostwo świata IBO w wadze koguciej. Chwilę później Polka w rozmowie z Interią szczerze powiedziała o tym, ile zarobiła na tym starciu. Nie ma tu mowy o grubych milionach.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Ogromny sukces Laury Grzyb
Wydawało się, że po tym, jak Laura Grzyb podpisała kontrakt z KSW i w 2025 r. wygrała dwa pojedynki, nie wróci do boksu zawodowego, jednak nic bardziej mylnego. Polka wróciła po długiej przerwie i zdobyła pas mistrzowski, a w rozmowie z Interią powiedziała, że nie zarobiła nic na starciu z Simamkele Tuntsheni
Polka szczerze o pieniądzach. Tyle zarobiła na walce
“Razem z moim menadżerem i sztabem zorganizowaliśmy partnerów, sponsorów i pieniądze na pokrycie kosztów tej walki i mojej rywalki oraz wszystkich kosztów związanych z federacją. Więc jak mówię, nie zarabiamy na tej walce i nie otrzymuję wynagrodzenia za ten pojedynek” — wyznała 30-latka we wspomnianej rozmowie, zaznaczając wprost: “jestem na zero w tej walce”.
Polka nie kryje, że najpiękniejszym dla niej scenariuszem jest taki, w którym stoi z pięcioma pasami każdej federacji, jednak czuje się spełniona, choć nie może sobie pozwolić na to, by nie walczyć w MMA.