NEWS
Kto naprawdę rządzi w TK? Mec. Przemysław Rosati o “walce o klucze” do instytucji Czytaj więcej:
Konstytucja nie mówi o tym, że prezydent odbiera ślubowanie. Co więcej, sędzia Trybunału Konstytucyjnego podlega tylko i wyłącznie konstytucji, a jego dziewięcioletnia kadencja rozpoczyna się z chwilą wyboru przez Sejm. Jeśli państwo nie obsadza urzędów, to po prostu przestaje funkcjonować — mówi w “Rozmowie Gońca” mecenas Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.
Paraliż instytucjonalny państwa: – Państwo, które nie obsadza jakichkolwiek urzędów, po prostu przestaje funkcjonować i tak naprawdę do tego prowadzi celowe nieobsadzanie wakatów w Trybunale – ostrzega Przemysław Rosati.
Polityczna walka o „klucze” do TK: – Problem może sprowadzać się do tego, kto ostatecznie będzie miał klucze do Trybunału Konstytucyjnego, bo to postawy osób kierujących organami decydują o ich zdolności do pracy – zaznacza ekspert.
Skandaliczne zapisy „ustawy kagańcowej”: – To transakcyjne podejście do obywatela: jeśli nie kwestionujesz statusu sędziów, dostaniesz wyższą sumę pieniężną za przewlekłość postępowania. To jest przykład kupowania lojalności prawem – punktuje prezes NRA
Polska od lat zmaga się z głębokim kryzysem praworządności, którego epicentrum stanowi Trybunał Konstytucyjny. Konflikt, który rozpoczął się w 2015 roku od sporu o wybór sędziów, dziś wchodzi w nową, niebezpieczną fazę.
Obecnie stoimy w obliczu kończących się kadencji sędziów wybranych przez poprzednią większość parlamentarną. Sejm ma obowiązek powołać następców, jednak strona opozycyjna i prezydent kwestionują legalność obecnych procedur.
Bitwa o wakaty. Czy Trybunał zostanie „zamknięty”?
Obecna sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego przypomina oblężoną twierdzę, w której o obsadzie stanowisk decyduje nie prawo, a polityczna kalkulacja. Sejm ma obowiązek wybierać nowych sędziów, gdy kończą się ich kadencje, jednak proces ten jest systemowo blokowany.
– Koniecznie trzeba obsadzić Trybunał Konstytucyjny. To się powinno dziać naturalnie i na bieżąco, czyli nie powinno być żadnego zwlekania w tej procedurze – przekonuje w rozmowie z Gońcem mec. Przemysław Rosati.