Connect with us

NEWS

Marek Papszun zaskoczył wszystkich swoim nieoczekiwanym posunięciem podczas meczu Legii Warszawa. Co takiego wydarzyło się na boisku w Radomiu?

Published

on

Specjalne zlecenie od Marka Papszuna. Tego nikt się nie spodziewał po Legii Warszawa

Kibice Radomiaka przecierali oczy ze zdumienia. Gdy na trybunach trwał przyjacielski piknik, Marek Papszun zlecił swoim zawodnikom wyjątkowe zadania. Efekt? Kilka interwencji służb medycznych i agresywne okrzyki m.in. w stronę sędziego. A poturbowany Luquinhas grający jakiś czas temu w Warszawie w ogóle nie wyszedł na drugą połowę. Te obrazki prosto z Radomia mówią wszystko. Do tego na boisku po długim czasie pojawił się Jean-Pierre Nsame. Oto jaki gest wykonał w jego kierunku szkoleniowiec.

Goście z Warszawy mogli się cieszyć, że na terenie swojego zaprzyjaźnionego rywala z Ekstraklasy nie spotkają Goncalo Feio. Nikt w stolicy nie miał wątpliwości, że mimo przyjaznej atmosfery na trybunach, na ławkach i boisku może wrzeć. Nie da się wykluczyć, że Portugalczyk wrócił do pracy w Polsce, by udowodnić Legii, że w naszej lidze jest w stanie osiągnąć coś więcej.

Tabele
Tabele
Ekstraklasa – Tabela
El. MŚ 2026 – Tabele
LM – Tabele
LE – Tabele
LaLiga – Tabela
LKE – Tabele
Premier League – Tabela
Bundesliga – Tabela
Serie A – Tabela
Ligue 1 – Tabela
Liga Narodów – Tabela
1. Liga – Tabela
Puchar Anglii
Puchar Hiszpanii
NBA – Tabela
Plusliga – Tabela
Superliga – Tabela
EBL – Tabela
Tauron Liga – Tabela
Superliga Kobiet – Tabela

Piłka nożna
Ekstraklasa
Specjalne zlecenie od Marka Papszuna. Tego nikt się nie spodziewał po Legii Warszawa
Ekstraklasa
Ekstraklasa
Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski
Liga Mistrzów
Liga Mistrzów
LaLiga
LaLiga
Premier League
Premier League
Bundesliga
Bundesliga
Serie A
Serie A
Ligue 1
Ligue 1
Liga Europy
Liga Europy
Liga Konferencji
Liga Konferencji
1 Liga
1 Liga
Puchar Polski
Puchar Polski
Puchar Tymbarku
Puchar Tymbarku
Specjalne zlecenie od Marka Papszuna. Tego nikt się nie spodziewał po Legii Warszawa
Mateusz Różycki
Mateusz Różycki
14 marca 2026, 08:27

Skróć artykuł
Marek Papszun (Legia Warszawa) i momenty z meczu Radomiak – LegiaIgor Jakubowski, Mateusz Różycki / newspix.pl
Marek Papszun (Legia Warszawa) i momenty z meczu Radomiak – Legia
Kibice Radomiaka przecierali oczy ze zdumienia. Gdy na trybunach trwał przyjacielski piknik, Marek Papszun zlecił swoim zawodnikom wyjątkowe zadania. Efekt? Kilka interwencji służb medycznych i agresywne okrzyki m.in. w stronę sędziego. A poturbowany Luquinhas grający jakiś czas temu w Warszawie w ogóle nie wyszedł na drugą połowę. Te obrazki prosto z Radomia mówią wszystko. Do tego na boisku po długim czasie pojawił się Jean-Pierre Nsame. Oto jaki gest wykonał w jego kierunku szkoleniowiec.

REKLAMA

Goście z Warszawy mogli się cieszyć, że na terenie swojego zaprzyjaźnionego rywala z Ekstraklasy nie spotkają Goncalo Feio. Nikt w stolicy nie miał wątpliwości, że mimo przyjaznej atmosfery na trybunach, na ławkach i boisku może wrzeć. Nie da się wykluczyć, że Portugalczyk wrócił do pracy w Polsce, by udowodnić Legii, że w naszej lidze jest w stanie osiągnąć coś więcej.
REKLAMA

Sprawdź: Zmiana w planach reprezentacji Polski! Wielki powrót po ponad dwóch latach
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Po aferze i zamieszaniu związanym z zakulisowym starciem trener miał dość nie tylko radnych, ale i całej radomskiej atmosfery. Od tego tygodnia nie pracuje już w Radomiaku, a to mogła być szansa upatrywana przez Marka Papszuna. Z drugiej strony zespół prowadzony przez dotychczasowego asystenta Feio Kiko Ramireza to szereg niewiadomych. Już w drugiej minucie plany trzeba było weryfikować, gdy Maurides wyskoczył najwyżej w polu karnym i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Marek Papszun nie zważał na atmosferę w Radomiu. Wtedy zawrzało po raz pierwszy
Pewne było jedno: murawa nie pomagała w piątek żadnej z drużyn, a to przecież główny powód konfliktu Feio z Dariuszem Wójcikiem, który oprócz stanowiska radnego w Radomiu pełni także funkcję doradcy klubowego zarządu. I choć tym razem za kulisami było zdecydowanie spokojniej, niż gdy w klubie pracował niepokorny szkoleniowiec, to działo się na boisku.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360