NEWS
Zobacz w komentarzu
Po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech trwają przygotowania do przewiezienia części rannych do Polski.
Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie. Większość pasażerów pochodziła z Podkarpacia.
Wśród uczestników wyjazdu znajdowały się całe rodziny. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul przekazała, że na liście pasażerów było również dwóch chłopców w wieku 13 i 17 lat.
Po katastrofie poszkodowani zostali przewiezieni do czterech węgierskich szpitali.
Według najnowszych informacji w placówkach pozostaje 45 osób. Dwie osoby, których stan nie wymagał dalszej hospitalizacji, zostały już wypisane.
Zapadną decyzje o transporcie rannych do Polski
Jedną z najważniejszych kwestii jest obecnie możliwość sprowadzenia poszkodowanych do kraju.
Jak informuje RMF24, pierwsze decyzje w tej sprawie mają zostać podjęte w najbliższych godzinach.
To efekt między innymi nocnego spotkania w polskiej ambasadzie w Budapeszcie z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
W poniedziałek działania wznowił również Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej.
Jego członkowie wraz z przedstawicielami polskich władz odwiedzają rannych i konsultują się z lekarzami.
Polacy odwiedzą wszystkie cztery szpitale
Do poniedziałkowego południa przedstawiciele polskich władz mają odwiedzić wszystkie cztery placówki, do których trafili uczestnicy katastrofy.
Najważniejsze jest ustalenie, którzy pacjenci mogą zostać bezpiecznie przetransportowani do Polski.
Nie każdy ranny będzie mógł wrócić od razu. W przypadku osób z najcięższymi obrażeniami podróż mogłaby stanowić dodatkowe zagrożenie.
Dlatego każda decyzja ma być podejmowana indywidualnie po konsultacji z lekarzami prowadzącymi.
Wojskowa CASA i specjalistyczne samoloty w gotowości
Polskie służby przygotowały kilka wariantów transportu.
Jednym z nich jest wykorzystanie wojskowego samolotu CASA.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała również o dwóch specjalistycznych samolotach przeznaczonych do transportowania chorych, rannych i ofiar wypadków.
W gotowości pozostaje także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
W Polsce przygotowano już miejsca w szpitalach, do których mogliby zostać przewiezieni poszkodowani.
Najciężej ranni przebywają w Miszkolcu
Szczególna uwaga skupia się na pacjentach hospitalizowanych w Miszkolcu.
Przebywa tam dziewięć osób poszkodowanych w katastrofie.
Dwie z nich znajdują się na oddziale intensywnej terapii. Pozostali leczeni są między innymi na neurochirurgii i traumatologii.
Szpital zapewnił, że do leczenia rannych udostępniono wszystkie potrzebne zasoby medyczne i techniczne.