NEWS
Afera z kasą dla powodzian! Tusk zapowiada surowe kary. Służby już tropią winnych. Kto za tym stoi? Szczegóły w komentarzu! ⤵️
Afera powodziowa. Donald Tusk zapowiada surowe konsekwencje za nieprawidłowe rozdysponowanie pieniędzy
Podczas posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się do doniesień dotyczących możliwych nieprawidłowości przy przyznawaniu środków przeznaczonych na pomoc po powodzi. Szef rządu zapewnił, że sprawa jest już przedmiotem zainteresowania służb, a osoby odpowiedzialne za ewentualne nadużycia mają ponieść konsekwencje niezależnie od swoich politycznych powiązań.
Sprawa dotyczy m.in. Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR). Według informacji opublikowanych przez Wirtualną Polskę, około 4,5 mln zł miało trafić do trzech firm z jednej miejscowości, które miały być powiązane z ówczesną wiceprezeską agencji Anną Konieczyńską. Jednocześnie pojawiły się informacje, że w miejscach wskazanych w związku z pomocą nie odnotowano skutków powodzi.
Konieczyńska została zawieszona w Koalicji Obywatelskiej. Donald Tusk zaznaczył jednak, że określanie jej mianem działaczki partyjnej jest jego zdaniem przesadzone.
Rząd stawiał przede wszystkim na szybkość pomocy
Premier tłumaczył, że przy programie realizowanym na tak dużą skalę od początku zakładano możliwość pojawienia się prób nadużyć. Rząd zdecydował się bowiem na uproszczenie procedur, aby pieniądze mogły szybko trafić do osób, przedsiębiorców i samorządów dotkniętych skutkami żywiołu.
W latach 2024–2025 na pomoc dla terenów popowodziowych, firm oraz samorządów przeznaczono łącznie około 8 mld zł. Tusk podkreślał, że w pierwszej fazie kryzysu najważniejsze było zapewnienie poszkodowanym dostępu do środków bez wielomiesięcznego oczekiwania na zakończenie szczegółowych kontroli.
W ramach szybkiej pomocy indywidualnej wypłacono około 62 tys. świadczeń. Równocześnie podejmowano tysiące decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorstw i instytucji. Za poszczególne programy odpowiadały różne ministerstwa.
„Nie będzie litości” za nadużycia
Donald Tusk zapowiedział zdecydowaną reakcję w każdym przypadku, w którym kontrola wykaże nieuczciwe rozdysponowanie publicznych pieniędzy.
Premier podkreślił, że osoby posiadające władzę i wykorzystujące ją do niewłaściwego wydawania środków przeznaczonych dla powodzian powinny liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami.