Connect with us

NEWS

31,5 tys. zł kary i 210 punktów! 🤯 Kto był za kółkiem? Szczegóły w komentarzu 👇

Published

on

31,5 tys. zł i 210 punktów karnych. Trudno uwierzyć, kto był za kierownicą

Policjanci z Gdańska zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy, który po raz kolejny nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Brawurowa ucieczka przed radiowozem zakończyła się na trasie S7, a kierowca został ukarany gigantycznym mandatem w wysokości 31,5 tys. zł i otrzymał aż 210 punktów karnych.

Pościg i powtarzające się wykroczenia
Do incydentu doszło w niedzielę na al. Zwycięstwa. Policjanci ruchu drogowego zmierzyli prędkość Audi prowadzonego przez 22-latka, który przekroczył dozwoloną prędkość o 58 km/h. Po sygnale do zatrzymania kierowca przyspieszył i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Po kilku kilometrach pościgu został zatrzymany na drodze ekspresowej S7.

Sytuacja była poważna, bo nie było to pierwsze tego typu wykroczenie popełnione przez mężczyznę – już we wrześniu nie zatrzymał się do kontroli drogowej w innym miejscu Gdańska.

Policjanci z Gdańska zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy, który po raz kolejny nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Brawurowa ucieczka przed radiowozem zakończyła się na trasie S7, a kierowca został ukarany gigantycznym mandatem w wysokości 31,5 tys. zł i otrzymał aż 210 punktów karnych.

Pościg i powtarzające się wykroczenia
Do incydentu doszło w niedzielę na al. Zwycięstwa. Policjanci ruchu drogowego zmierzyli prędkość Audi prowadzonego przez 22-latka, który przekroczył dozwoloną prędkość o 58 km/h. Po sygnale do zatrzymania kierowca przyspieszył i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Po kilku kilometrach pościgu został zatrzymany na drodze ekspresowej S7.

Sytuacja była poważna, bo nie było to pierwsze tego typu wykroczenie popełnione przez mężczyznę – już we wrześniu nie zatrzymał się do kontroli drogowej w innym miejscu Gdańska.

— Stop making so much noise, — she said. — My head is splitting from your voices.

I was taken aback and didn’t immediately understand what she meant.

— What voices? When? — I asked.

— This morning, — she replied. — I woke up because of the noise in your apartment.

— That’s impossible, — I said. — I left the house at eight in the morning and only came back now.

The neighbor shook her head and confidently said that the sounds were definitely coming from my apartment. According to her, it was around nine in the morning. She even said she had gone up to my place and knocked on the door, but no one opened it. Then, according to her, the noise suddenly stopped.

I started to get nervous and tried to find some kind of explanation. I said there couldn’t have been anyone in my apartment. She suggested calling the police, assuming it might have been burglars. I refused and said that maybe I had simply forgotten to turn off the TV.

I went into the apartment and carefully checked everything. Everything was in its place, the door hadn’t been forced, and there was complete silence. No traces, no sounds. I went back out to the neighbor and said that she had probably made a mistake. We both decided that it was just a misunderstanding.

That evening I tried to calm down, but the next day the story repeated itself. The neighbor stopped me again and said that that day she had heard a woman’s scream coming from my apartment.

At that moment I truly felt uneasy. I realized that while I wasn’t home, something strange was happening there.

That night I barely slept. My thoughts wouldn’t leave me alone, and in the morning I made a decision. I called my manager, said that I wasn’t feeling well, and stayed home.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360