NEWS
Marzena Nykiel: Brytyjska policja znów w akcji! Antyrasistowska indoktrynacja rozsadza państwo!
Policja UK w akcji! Antyrasistowska indoktrynacja rozsadza państwo
To już kolejna brutalna i nieuzasadniona interwencja brytyjskich służb. Policjant zasadził się na 12-letniego Polaka jak na bandytę. Fizycznie zaatakował jego matkę, która próbowała ochronić własne dziecko i zabrał chłopca na dalsze czynności bez rodziców. Niedawna śmierć Henrego Nowaka niczego policjantów z UK nie nauczyła. Dlaczego nie ma opamiętania? Przyczyny są przerażająco proste. To efekt chorej indoktrynacji antyrasistowskiej. Czy mamy już do czynienie z ideologicznym paraliżem służb?
wPolityce.pl
wPolityce.pl
Publicystyka
WIDEO
Policja UK w akcji! Antyrasistowska indoktrynacja rozsadza państwo
nykiel
Marzena Nykiel
Dodano: 2 godziny temu
Aktualizacja: 8 minut temu
policja uk glowne.webp
Facebook
Twitter
Udostępnij
Drukuj
To już kolejna brutalna i nieuzasadniona interwencja brytyjskich służb. Policjant zasadził się na 12-letniego Polaka jak na bandytę. Fizycznie zaatakował jego matkę, która próbowała ochronić własne dziecko i zabrał chłopca na dalsze czynności bez rodziców. Niedawna śmierć Henrego Nowaka niczego policjantów z UK nie nauczyła. Dlaczego nie ma opamiętania? Przyczyny są przerażająco proste. To efekt chorej indoktrynacji antyrasistowskiej. Czy mamy już do czynienie z ideologicznym paraliżem służb?
Dalsza część artykułu pod video
Play
To już norma. Policja w różnych krajach Zachodu jest łagodna wobec ciemnoskórych, muzułmańskich migrantów, a bezwzględna wobec białych chrześcijan. Potwierdzają to kolejne, coraz bardziej drastyczne przypadki. W sytuacji, gdy biały zostaje oskarżony przez muzułmanina lub czarnoskórego, funkcjonariusze automatycznie traktują białego jak przestępcę. Ten chory mechanizm sprawił, że Henry Nowak ugodzony kirpanem przez sikha, zmarł podczas interwencji. Widać wyraźnie, że ideologiczna tresura przyniosła pożądane efekty, a migranci czują się coraz bardziej bezkarni. Wszechobecna ideologia paraliżuje bezpieczeństwo publiczne i niszczy poczucie sprawiedliwości obywateli.
Wygląda na to, że mamy do czynienia z procesem przejmowania służb na drodze konsekwentnej indoktrynacji. Widać wyraźnie, że doszło na przestrzeni lat do całkowitej zmiany postaw obowiązujących w służbach porządkowych. U zarania stoi przyjęcie doktryny instytucjonalnego antyrasizmu. Proces ten nabrał tempa po publikacji Raportu Macphersona w 1999 roku, który zarzucił Londyńskiej Policji Metropolitalnej „instytucjonalny rasizm”. Wywołało to szeroką dyskusję, skutkującą wymuszeniem głębokich zmian.
Na walkę z rasizmem przeznaczono potężne środki. Funkcjonariusze przechodzą obowiązkowe kursy i szkolenia, mające zwalczyć „nieświadome uprzedzenia”. Wmówiono im, że są spętani jakąś wewnętrzną, rasistowską niechęcią, więc już w punkcie wyjścia muszą ją pokonać. W praktyce prowadzi to do nadmiernej ostrożności w działaniach wobec mniejszości etnicznych, generuje lęk przed oskarżeniami o rasizm i paraliżuje procesy decyzyjne.
Przyjęto też specyficzną koncepcję zarządzania napięciami społecznymi. Służby często stosują taktykę deeskalacji wobec spójnych grup mniejszościowych. Unikając więc działań w ich enklawach, sprawiają że poczucie bezkarności w tych rejonach puchnie. Nic dziwnego, że powszechne jest sięganie przez przestępców po „kartę rasową”. Poddanie policji ideologicznej indoktrynacji doprowadziło do zjawiska, określonego w Wielkiej Brytanii mianem „Two-Tier Policing”. Ta dwubiegunowość, dwupoziomowość w działaniach policji wyraża się w odmiennym podejściu do poszczególnych ludzi. Mniejszości etniczne są traktowane z pobłażliwością, a rdzenni obywatele podlegają bezwzględnej egzekucji prawa. Skutki tej asymetrii są wielowymiarowe:
Paraliż decyzyjny i skandale. Można je wyliczać długo, ale przykładem najbardziej drastycznym były afery „grooming gangs”, gdzie policja przez lata ignorowała wykorzystywanie tysięcy dzieci przez pakistańskie gangi, bojąc się zarzutów o podsycanie napięć rasowych.
Tragiczne błędy operacyjne, jak właśnie w przypadku zabójstwa Henry’ego Nowaka czy ujawnionego dziś skandalicznego potraktowania 12-letniego chłopca z Netherton. Obie sytuacje dotyczą Polaków.
Asymetria w traktowaniu grup religijnych. Podczas gdy wobec katolików modlących się przed klinikami aborcyjnymi prawo jest egzekwowane niezwykle restrykcyjnie, demonstracje mniejszości religijnych (zwłaszcza muzułmańskich) są traktowane łagodniej z obawy przed zamieszkami.
Nierówne traktowanie imigrantów. Polacy i obywatele Europy Środkowej, posiadający klarowną tożsamość i kartoteki, są traktowani jako część „bezpiecznej większości” i podlegają szybkiej egzekucji prawa, nie korzystając z parasola ochronnego wielokulturowości.
Tak oto przez niespełna trzy dekady, na podstawie fałszywie pojętego równouprawnienia i antyrasizmu, wykreowano system pozwalający na rozsadzenie fundamentu bezpieczeństwa państwa i wywołanie potężny kryzys zaufania obywateli wobec służb. Wielka Brytania nie jest w tym odosobniona. Najgorsze, że trend ten coraz silniej próbuje wedrzeć się do Polski.