NEWS
Niesamowita Australijka zaskoczyła wszystkich w Indian Wells, osiągając coś, czego nie widziano od ponad dekady. Co jeszcze wydarzyło się na kortach?
Od 11 lat nie było takiej zawodniczki! Oto co przegapiłeś w nocy z Indian Wells
Kolejny dzień w Indian Wells przyniósł kolejne ogromne emocje na kortach! Niesamowita Australijka dokonała czegoś, czego “tenisowy raj” nie widział od 11 lat. Z turniejem pożegnała się Amanda Anisimova, a Linda Noskova nie potrzebowała nawet godziny, by awansować do ćwierćfinału. U panów Jannik Sinner stoczył kapitalny bój z nadzieją całego świata na dołączenie do Włocha i Alcaraza. A to jeszcze nie wszystko. Oto co ominęło cię w nocy.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Talia Gibson pokonała sensacyjnie Jasmine Paolini 7:5, 2:6, 6:1 i awansowała do ćwierćfinału w Indian Wells. Jest pierwszą od 11 lat tenisistką, która zameldowała się w najlepszej ósemce tego turnieju po przejściu kwalifikacji. A późniejsze mecze wyłoniły jej rywalkę
Zobacz także: Jest komunikat o meczu Igi Świątek. Indian Wells ogłosiło w środku nocy
Równie ciekawie, o ile nie jeszcze bardziej było w rywalizacji panów. Pierwszą parę ćwierćfinałową utworzyli Arthur Fils i Alexander Zverev. Francuz pokonał 6:3, 7:6(9) Felixa Auger-Aliassime’a, a Niemiec gładko ograł Francesa Tiafoe 6:3, 6: