NEWS
Oto realne konsekwencje spania z… 😨 Zobacz więcej 👇
Pierwszy przypadek Eboli we Francji. Czy mieszkańcy Europy mają powody do obaw?
Francuskie służby sanitarne potwierdziły pierwszy przypadek choroby wywołanej wirusem Ebola na terytorium kraju. Zakażenie wykryto u lekarza, który wrócił z misji humanitarnej w Demokratycznej Republice Konga.
Pacjent został szybko odizolowany i przewieziony do specjalistycznej placówki dysponującej odpowiednim zabezpieczeniem biologicznym. Informacja wywołała niepokój, jednak eksperci podkreślają, że ryzyko rozprzestrzenienia się choroby w Europie pozostaje bardzo niskie.
Przypadek został oficjalnie zgłoszony 24 czerwca 2026 roku. Zakażony mężczyzna przez kilka tygodni pracował w prowincji Ituri, gdzie uczestniczył w leczeniu osób chorujących na Ebolę. To właśnie ten region jest jednym z obszarów najmocniej dotkniętych trwającą epidemią.
Lekarz sam zgłosił niepokojące objawy
Po przylocie na paryskie lotnisko Charles’a de Gaulle’a lekarz zgłosił swoje dolegliwości pracownikom służb medycznych. Dzięki szybkiej reakcji został odizolowany i przetransportowany do wyznaczonego ośrodka, zanim doszło do wielu kontaktów z innymi osobami.
W czasie podróży pacjent nie miał wysokiej gorączki ani najbardziej charakterystycznych objawów ciężkiego przebiegu choroby, takich jak krwawienie, biegunka czy intensywne wymioty. Badania laboratoryjne potwierdziły jednak zakażenie wirusem Bundibugyo, należącym do grupy wirusów wywołujących chorobę Ebola.
Francuskie władze rozpoczęły dochodzenie epidemiologiczne. Jego celem było ustalenie wszystkich osób, które mogły mieć kontakt z pacjentem podczas podróży lub po jego przybyciu do kraju. Pod obserwacją znalazło się pięć osób uznanych za kontakty niskiego ryzyka z samolotu.
Ostatecznie u żadnej z nich nie pojawiły się objawy zakażenia. Lekarz wyzdrowiał i 4 lipca opuścił placówkę po uzyskaniu dwóch ujemnych wyników testów PCR. Nie potwierdzono również żadnego przypadku wtórnej transmisji na terenie Francji.