NEWS
„Milczenie bywa złotem, a w tym przypadku to czyste miliony”. Gdy ciężarna Małgorzata Tomaszewska i Aleksander Sikora dowiadywali się o wyrzuceniu na bruk z plotkarskich portali, w luksusowych gabinetach po cichu niszczono tajne aneksy do umów, ukrywające gigantyczne prowizje dyrektorów sięgające kilkunastu milionów złotych. Podobno w jednym ze zlikwidowanych biurek odnaleziono nawet czarną listę z kolejnymi nazwiskami do usunięcia. Kto tak naprawdę wydał ten bezlitosny wyrok w brutalnej walce o państwowe fortuny? Zdemaskowaliśmy cały ten mroczny układ – szokujące fakty i pełne kwoty zostawiliśmy dla Ciebie w pierwszym komentarzu pod spodem!
MILIONY, CIĄŻA I WYRZUCENIE NA BRUK! Czy to największy SKANDAL finansowy w historii polskiej telewizji?!
ariery, które wydawały się nietykalne, rozpadły się niczym domek z kart. Dziesięć potężnych nazwisk polskiej telewizji publicznej w zaledwie ułamek sekundy straciło wszystko, lądując na bruku bez słowa pożegnania. Ludzie, którzy każdego ranka uśmiechali się do widzów znad filiżanki kawy, z dnia na dzień dowiedzieli się o swoim zwolnieniu z nagłówków portali plotkarskich. To, co jednak naprawdę szokuje, to nie sam fakt czystek, lecz astronomiczne kwoty, jakie regularnie zasilały konta tych telewizyjnych ulubieńców. Sumy, o których zwykły obywatel nie odważyłby się nawet marzyć, lądowały w kieszeniach gwiazd i szarych eminencji, wywołując powszechne oburzenie i stawiając pod znakiem zapytania całą strukturę finansową państwowego medium