NEWS
Morawiecki musi się cieszyć
Wpadka czy dyplomatyczny policzek? Ambasador USA drwi z Donalda Tuska
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose opublikował dziś wpis, w którym podkreślił silny sojusz polsko-amerykański. Miał być to pozytywny ruch, lecz zaliczona przy tym wpadka (lub celowe działanie) raczej nie spodoba się Donaldowi Tuskowi.
Wpis powstał jako odpowiedź na post prezydenta Karola Nawrockiego o solidarności po ataku irańskim
Mimo incydentu współpraca wojskowa USA-Polska pozostaje stabilna
To kolejne działanie Thomasa Rose’a budzące pytania o protokół dyplomatyczny
Thomas Rose napisał:
– Dziękuję za wsparcie i modlitwy, Panie Prezydencie! Ameryka ma wielkiego sojusznika i przyjaciela w Polsce.
Następnie oznaczył konto Karola Nawrockiego, Donalda Trumpa oraz… Mateusza Morawieckiego.
Wpis pojawił się o godz. 12:37 czasu polskiego jako bezpośrednia reakcja na publikację prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent Nawrocki informował o ataku odwetowym Iranu na siły USA i wyraził solidarność:
– Stany Zjednoczone – największy sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej – straciły dziś trzech swoich synów.
Post Thomasa Rose’a nie zawierał odniesienia do rządu premiera Donalda Tuska ani ministerstwa spraw zagranicznych. Nie wiadomo, czy to niewiedza ambasadora USA (może myśli, że nadal w Polsce rządzi PiS) czy celowe działanie, by zdyskredytować polityków Koalicji Obywatelskiej.
Internauci na ten błąd zareagowali niedowierzaniem. “I on jest ambasadorem USA?” – pytali. W sieci pojawiły się również inne, mniej cenzuralne wpisy, których nie będziemy przytaczać.
WIADOMOŚCI
FINANSE
POLSKA LOKALNIE
ROZRYWKA
SPORT
PRACA
O NAS
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
Goniec.pl
>
Wiadomości
>
Wpadka czy dyplomatyczny policzek? Ambasador USA drwi z Donalda Tuska
Damian Popilowski
02.03.2026 11:29
Wpadka czy dyplomatyczny policzek? Ambasador USA drwi z Donalda Tuska
Donald Tusk i ambasador Tom Rose, fot.EastNews
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose opublikował dziś wpis, w którym podkreślił silny sojusz polsko-amerykański. Miał być to pozytywny ruch, lecz zaliczona przy tym wpadka (lub celowe działanie) raczej nie spodoba się Donaldowi Tuskowi.
Wpis powstał jako odpowiedź na post prezydenta Karola Nawrockiego o solidarności po ataku irańskim
Mimo incydentu współpraca wojskowa USA-Polska pozostaje stabilna
To kolejne działanie Thomasa Rose’a budzące pytania o protokół dyplomatyczny
Dokładna treść wpisu Thomasa Rose’a
Thomas Rose napisał:
– Dziękuję za wsparcie i modlitwy, Panie Prezydencie! Ameryka ma wielkiego sojusznika i przyjaciela w Polsce.
Następnie oznaczył konto Karola Nawrockiego, Donalda Trumpa oraz… Mateusza Morawieckiego.
Wpis pojawił się o godz. 12:37 czasu polskiego jako bezpośrednia reakcja na publikację prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent Nawrocki informował o ataku odwetowym Iranu na siły USA i wyraził solidarność:
– Stany Zjednoczone – największy sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej – straciły dziś trzech swoich synów.
Post Thomasa Rose’a nie zawierał odniesienia do rządu premiera Donalda Tuska ani ministerstwa spraw zagranicznych. Nie wiadomo, czy to niewiedza ambasadora USA (może myśli, że nadal w Polsce rządzi PiS) czy celowe działanie, by zdyskredytować polityków Koalicji Obywatelskiej.
Internauci na ten błąd zareagowali niedowierzaniem. “I on jest ambasadorem USA?” – pytali. W sieci pojawiły się również inne, mniej cenzuralne wpisy, których nie będziemy przytaczać.
Rozwiń
Wzór postępowania ambasadora Thomasa Rose’a
Thomas Rose, mianowany przez prezydenta Donalda Trumpa w lutym 2025 roku i zatwierdzony przez Senat w październiku 2025 roku, ma za sobą serię kontrowersyjnych kroków wobec polskiego rządu.
W lutym 2026 roku zerwał wszystkie kontakty dyplomatyczne z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym po tym, jak ten sprzeciwił się nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Rose nazwał wypowiedzi Czarzastego „oburzającymi i nieuzasadnionymi obelgami”.
Premier Donald Tusk skomentował wtedy decyzję ambasadora: „sojusznicy powinni szanować, a nie pouczać”. Thomas Rose odpowiedział na X, że zakłada „pomyłkę adresata” i skierował uwagę z powrotem do Czarzastego.
Podobny schemat pojawia się teraz: podkreślenie sojuszu z jednoczesnym oznaczeniem polityka opozycji (Mateusz Morawiecki) zamiast przedstawicieli aktualnej władzy wykonawczej.