NEWS
Szokujące sceny podczas miesięcznicy Smoleńskiej. Kaczyński ledwo zaczął przemawiać i rozległy się krzyki
Podczas marcowej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie doszło do napiętej sytuacji. W trakcie wystąpienia prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego rozległy się okrzyki przeciwników obchodów. Lider PiS odniósł się do nich w ostrych słowach, mówiąc m.in. o działaniach „grupy Putina” oraz o konieczności zmian w państwie.
Czytaj też: Demoralizacja dzieci i młodzieży. Kiedy sprawą powinien zająć się sąd
Uroczystość odbyła się 10 marca, tradycyjnie pod pomnikiem smoleńskim.
Okrzyki podczas przemówienia Jarosława Kaczyńskiego
Na placu Piłsudskiego pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz osoby biorące udział w miesięcznicy. Obecni byli również przeciwnicy tych uroczystości.
W trakcie wystąpienia prezesa PiS z tłumu zaczęły dobiegać okrzyki. Protestujący przerywali przemówienie, skandując pod adresem Jarosława Kaczyńskiego słowo „kłamca”.
Mimo zakłóceń lider PiS kontynuował swoje wystąpienie i odniósł się do obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Nawiązał także do swojej nieobecności podczas poprzedniej miesięcznicy.
Zapewniam państwa, że weszliśmy na drogę ku temu, by to państwo przeszło do historii, haniebnej historii, a zbudowana została naprawdę silna Polska. I ona z tą nędzną agenturą da sobie radę. Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być – jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych” – powiedział lider PiS.
Słowa te padły w kontekście wieloletniego sporu wokół miesięcznic smoleńskich, które od lat wywołują emocje zarówno wśród zwolenników, jak i przeciwników tych obchodów.