NEWS
Brawo!! Zobacz w komentarzu
Funkcjonariusze szybko ustalili osobę, która miała je wypowiedzieć.
Dopiero później przekazano, że chodzi o groźby kierowane wobec Karola Nawrockiego.
Do zatrzymania doszło w Zielonej Górze.
Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji.
Informację o działaniach funkcjonariuszy przekazała młodsza aspirant Anna Baran.
Jak poinformowała, policjanci zatrzymali mężczyznę, który miał kierować groźby pod adresem prezydenta RP.
Działania mundurowych były reakcją na materiał zarejestrowany na jednym z kanałów internetowych.
Na nagraniu podejrzany miał rozmawiać z osobą, której tożsamość nie została jeszcze ustalona.
W trakcie tej rozmowy padły słowa, które policjanci uznali za groźby pozbawienia życia prezydenta.
Fragment rozmowy trafił później do mediów społecznościowych.
To właśnie wtedy sprawą zainteresowały się służby.
Policja rozpoczęła czynności, które doprowadziły do zatrzymania podejrzanego.
W rozmowie z Polską Agencją Prasową młodsza aspirant Anna Baran potwierdziła, kim jest zatrzymany.
Przekazała, że to 36-letni obywatel Ukrainy.
Mężczyzna po zatrzymaniu trafił na komendę.
Po wykonaniu wstępnych czynności ma zostać doprowadzony do prokuratury.
Według zapowiedzi stanie się to jeszcze w sobotę.
Tam 36-latek ma zostać przesłuchany.
Wtedy ma również usłyszeć oficjalne zarzuty.
Dalsze decyzje będą należały do prokuratora prowadzącego sprawę.
To on oceni zgromadzony materiał i zdecyduje, czy wobec zatrzymanego zastosować środki zapobiegawcze.
W grę może wchodzić między innymi dozór policji.
Możliwy jest również wniosek o tymczasowe aresztowanie, jeżeli prokuratura uzna taki środek za konieczny.
Na tym etapie policja sprawdza dokładny charakter całej sprawy.
Śledczy chcą ustalić, czy wypowiedziane groźby były jednorazowym incydentem.
Będą też badać, czy mogły być częścią szerszego działania.
Funkcjonariusze próbują również ustalić tożsamość drugiej osoby uczestniczącej w nagranej rozmowie.
Może ona mieć znaczenie dla pełnego odtworzenia przebiegu zdarzenia.
W takich sprawach ważne jest nie tylko samo brzmienie wypowiedzianych słów.
Znaczenie ma także kontekst rozmowy, intencje rozmówców i sposób rozpowszechnienia nagrania.
Materiał dowodowy będzie analizowany przez śledczych i prokuraturę.
To na jego podstawie zapadną dalsze decyzje procesowe.
Według informacji przekazanych PAP zatrzymany ma odpowiedzieć przed polskim sądem za swoje słowa.
Młodsza aspirant Anna Baran przekazała, że 36-latkowi zostanie postawiony zarzut z artykułu 226 Kodeksu karnego.
Przepis ten dotyczy publicznego znieważenia