NEWS
Diesel mocno w dół. Jest decyzja Tuska. Nagle szokujący ruch Orlenu Czytaj więcej:
Ceny diesla w ostatnich dniach zaczęły gwałtownie rosnąć, a kierowcy w całej Polsce z niepokojem obserwują sytuację na stacjach paliw. W tle jest napięta sytuacja na świecie i drożejąca ropa. Rząd zapowiada jednak reakcję, a państwowy koncern paliwowy zdecydował się na ruch, który może zaskoczyć rynek.
Dlaczego diesel nagle podrożał?
Decyzja Tuska. „Nikt nie zarobi na kryzysie”
Nagły ruch Orlenu. Tego nikt się nie spodziewał
Nagły wzrost cen diesla ma przede wszystkim związek z napiętą sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie. Pod koniec lutego rozpoczęły się działania zbrojne po tym, jak Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na Iran. Wydarzenia te natychmiast odbiły się na rynku surowców energetycznych. Cena baryłki ropy Brent skoczyła w krótkim czasie z poziomu poniżej 70 dolarów do niemal 104 dolarów, a chwilowo zbliżała się nawet do 120 dolarów. To jeden z najszybszych wzrostów od wielu miesięcy.
Kluczowe znaczenie ma także sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej. W wyniku napięć praktycznie zablokowana została Cieśnina Ormuz – strategiczny szlak transportowy, którym przepływa ogromna część światowych dostaw ropy. Zakłócenia w eksporcie surowca z tego regionu powodują, że inwestorzy obawiają się poważnych problemów z globalną podażą paliw. W efekcie ceny ropy rosną, a za nimi drożeją produkty rafineryjne, w tym diesel.
Eksperci zwracają uwagę, że ceny paliw na stacjach są w dużej mierze uzależnione właśnie od sytuacji na światowych rynkach. Mechanizm jest stosunkowo prosty: gdy drożeje ropa i paliwa w hurcie, po pewnym czasie wzrosty przenoszą się także na ceny detaliczne. Na ich poziom wpływa również kurs walut oraz koszty transportu i magazynowania paliw. Dlatego nawet jeśli dostawy surowca do Polski pozostają stabilne, zmiany na rynku globalnym bardzo szybko odbijają się na portfelach kierowców.