NEWS
🚨PILNE‼️PREZYDENT SIĘ NIE HAMOWAŁ❗️😱 SZCZEGÓŁY W LINKU W KOMENTARZU⤵️
Nawrocki zabrał głos podczas uroczystości ku czci ofiar OUN i UPA. Padły mocne słowa o jednej z flag
Prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości w Radrużu wskazał jedną z flag i zapowiedział działania, które mają ograniczyć obecność takiej symboliki w Polsce. – Nie chcemy jej widzieć w Polsce – powiedział podczas swojego wystąpienia.
Uroczystości w Radrużu. Prezydent mówił o obowiązku pamięci
Karol Nawrocki pojawił się w Zespole Cerkiewnym w Radrużu, gdzie odbyły się uroczystości poświęcone pamięci Polaków zamordowanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. Wystąpienie rozpoczął od słów Zbigniewa Herberta, które miały nadać przemówieniu wyraźny ton refleksji nad pamięcią o ofiarach.
– Niewiedza o zaginionych podważa realność świata – przywołał słowa poety Karol Nawrocki podczas uroczystości w Radrużu.
Karol Nawrocki, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Prezydent dziękował uczestnikom obchodów za obecność i za wspólne podtrzymywanie pamięci o tych, którzy zginęli na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Podkreślał, że pamięć o ofiarach nie może być traktowana jako jedynie symboliczny gest, ale jako moralny obowiązek wobec zamordowanych i ich rodzin. W jego ocenie troska o prawdę historyczną jest również zobowiązaniem wobec kolejnych pokoleń, które powinny znać okoliczności zbrodni i rozumieć jej znaczenie dla polskiej historii.
Nawrocki mówił, że nie wolno dopuścić do sytuacji, w której dramat polskich cywilów zostanie przemilczany albo rozmyty w ogólnych sformułowaniach. Przypomniał, że chodziło – jak zaznaczał – o około 120 tys. polskich cywilów, w tym kobiety i dzieci, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. W jego wystąpieniu mocno wybrzmiało przekonanie, że modlitwa, pamięć i publiczne przypominanie o zbrodni są formą zadośćuczynienia tym, którzy zostali pozbawieni życia.
Rocznica rzezi wołyńskiej. Karol Nawrocki o relacjach polsko-ukraińskich
W dalszej części wystąpienia prezydent nawiązał do rocznicy rzezi wołyńskiej. Narodowy Dzień Pamięci przypada 11 lipca, czyli w rocznicę tak zwanej krwawej niedzieli z 1943 r. Ten dzień uznawany jest za kulminacyjny moment antypolskiej akcji prowadzonej przez OUN i UPA na Wołyniu. Wtedy doszło do skoordynowanych ataków na około sto polskich miejscowości.
Nawrocki podkreślał, że pamięć o tych wydarzeniach powinna służyć nie tylko oddaniu hołdu pomordowanym. Według prezydenta równie ważne jest wyciąganie wniosków na przyszłość i nazywanie historycznych wydarzeń zgodnie z prawdą. Mówił, że wiedza o zbrodni wołyńskiej nie może być traktowana jako sprawa zamknięta wyłącznie w przeszłości, ponieważ jej konsekwencje nadal wpływają na sposób, w jaki buduje się pamięć historyczną.
Polska flaga, fot. Canva
Prezydent odniósł się także do relacji polsko-ukraińskich w okresie II Rzeczypospolitej. Przyznał, że między Polakami i Ukraińcami istniały napięcia narodowościowe, ale jednocześnie zaznaczył, że nie można ich porównywać z brutalnością zbrodni dokonanych przez OUN i UPA. W przemówieniu wskazywał, że mimo sporów i konfliktów oba narody przez lata żyły obok siebie, a późniejsze mordy miały charakter skrajnie okrutny.