Connect with us

NEWS

Pilny komunikat prokuratury! Zobacz w komentarzu

Published

on

Próba otrucia Karola Nawrockiego? Jest decyzja prokuratury

Objawy były gwałtowne, a jego najbliżsi współpracownicy mieli przez kilka minut obawiać się najgorszego.

Dziś sprawa budzi jeszcze większe emocje, bo pojawiło się pytanie, czy za nagłym pogorszeniem stanu zdrowia mogło stać celowe działanie.

Dopiero po ujawnionych fragmentach książki stało się jasne, że chodzi o Karola Nawrockiego.

W maju ubiegłego roku był on jeszcze kandydatem na prezydenta RP.

Brał wtedy udział w intensywnej kampanii wyborczej.

Jednym z jej etapów były spotkania z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa.

To właśnie między tymi wydarzeniami miało dojść do sytuacji, którą sam Nawrocki później opisywał jako moment grozy.

Polityk wspominał, że tamten dzień do dziś bardzo wyraźnie zapisał się w jego pamięci.

W wywiadzie-rzece „Skąd się wziął Karol Nawrocki?” opowiadał, że czasem mówi, iż wybory prezydenckie wygrał w Dzierżoniowie.

Zaznaczał jednak, że wszystko zaczęło się jeszcze w Ząbkowicach Śląskich.

Tam, po spotkaniu z wyborcami, jego organizm miał nagle odmówić posłuszeństwa.

Według relacji Nawrockiego wszystko wydarzyło się bardzo szybko.

Po publicznym wystąpieniu został zabrany do autobusu wyborczego.

Czuł, że dzieje się z nim coś wyjątkowo niepokojącego.

Nie chodziło o zwykłe zmęczenie po kampanii.

Objawy miały być nagłe, gwałtowne i trudne do wytłumaczenia.

Nawrocki relacjonował, że położył się na tylnym siedzeniu autobusu.

Chwilę później miał stracić przytomność.

Od tego momentu, jak sam mówił, nie pamiętał już, co działo się przez kilka kolejnych minut.

Gdy odzyskał świadomość, zastał wokół siebie swoich współpracowników.

Prokuratura ma najpierw ustalić, czy istnieją podstawy do jego wszczęcia.

Śledczy sprawdzają, czy nagłe pogorszenie stanu zdrowia polityka mogło być efektem celowego podania mu substancji niebezpiecznych dla życia lub zdrowia.

Chodzi o podejrzenie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Postępowanie ma więc odpowiedzieć na pytanie, czy dramatyczny incydent z kampanii mógł mieć podłoże przestępcze.

Śledczy będą musieli zweryfikować relacje świadków, okoliczności wydarzenia i dostępne materiały.

Znaczenie mogą mieć wspomnienia osób, które znajdowały się wtedy najbliżej Nawrockiego.

To one miały widzieć, co działo się w autobusie wyborczym.

To one mogły jako pierwsze ocenić skalę zagrożenia i nietypowość objawów.

Prokuratura będzie także sprawdzać, czy istnieją jakiekolwiek dowody wskazujące na celowe podanie niebezpiecznej substancji.

Na razie mowa o postępowaniu sprawdzającym.

Oznacza to, że śledczy analizują, czy zachodzą podstawy do prowadzenia dalszych czynności w szerszym zakresie.

Nie przesądza to jeszcze, że doszło do przestępstwa.

Nie oznacza też, że hipoteza o próbie otrucia została potwierdzona.

Sprawa jest jednak na tyle poważna, że prokuratura zdecydowała się ją formalnie zweryfikować.

To ważny moment, bo do tej pory temat funkcjonował głównie jako relacja z książki oraz interpretacja profesora Nowaka.

Teraz zajmują się nim organy ścigania.

Jeżeli śledczy uznają, że istnieją podstawy, mogą wszcząć właściwe śledztwo.

Wtedy sprawa może wejść w znacznie poważniejszą fazę.

Możliwe byłyby przesłuchania kolejnych świadków, analiza dokumentacji medycznej oraz sprawdzenie przebiegu kampanijnego dnia.

Znaczenie mogłyby mieć również informacje o tym, co Nawrocki jadł, pił i z kim miał kontakt przed nagłym zasłabnięciem.

W takich sprawach każdy szczegół może okazać się istotny.

Weryfikowana będzie zapewne również wersja, że do nagłego pogorszenia stanu zdrowia doszło z przyczyn naturalnych.

Kampania prezydencka to ogromny wysiłek fizyczny i psychiczny.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360