NEWS
Nie żyje 17-latka, siedem osób w szpitalu. Porażające, co mogło być przyczyną tragedii
Tragiczny wypadek w Lublinie. Rozpędzone BMW czołowo zderzyło się z taksówką marki Toyota. Zginęła 17-latka, rannych zostało 6 osób. Jeden szczegół przykuł uwagę śledczych i przechodniów.
Wypadek w Lublinie
We wtorek 30 czerwca w godzinach nocnych w Lublinie doszło do tragicznego wypadku. Na jednej z głównych ulic rozpędzone BMW zderzyło się czołowo z Toyotą. Ze wstępnych ustaleń wynika, że na prostej drodze kierujący BMW stracił panowanie nad autem i zjechał na przeciwległy pas. W wypadku uczestniczyło łącznie aż 7 osób. Na miejsce szybko udało się wszystkie służby.
Czytaj także: Pilny komunikat PKO BP. Dotyczy wszystkich klientów
Nie żyje 17-latka
Siła zderzenia pojazdów była ogromna. 17-letnia pasażerka BMW wypadła z auta i zginęła na miejscu. Oprócz niej w aucie znajdował się jeszcze kierowca i dwie inne osoby. W taksówce marki Toyota podróżował kierowca i dwójka pasażerów.
Wszyscy wymagali pilnej hospitalizacji i trafili do szpitala. Policjanci rozpoczęli śledztwo, jednak są już pierwsze ustalenia i potencjalne przyczyny wypadku.
Zobacz też: Nie żyje b. poseł. Tragiczna informacja obiegła Polskę
Wypadek w Lublinie, trwa śledztwo
Na miejscu śledztwo rozpoczęli policjanci pod nadzorem prokuratora. Śledczym i przechodniom od razu rzucił się w oczy stan techniczny BMW. Świadkowie donoszą, że auta miało mieć niemal „łyse” opony, co w połączeniu ze śliską nawierzchnią i zbyt dużą prędkością, doprowadziło do tragedii. Okoliczności wyjaśnią eksperci z zakresu wypadków drogowych.
Od wszystkich uczestników zdarzenia pobrano krew, aby sprawdzić czy nie byli pod wpływem alkoholu. Wstępne ustalenia jasno wskazują, że winnym kolizji jest kierowca BMW.