NEWS
A jednak, nikt się tego nie spodziewał 😱
Chiny reagują na wojnę USA z Iranem. Ekspertka wyjaśnia, jakie będą gospodarcze skutki
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin wydało oficjalny komunikat w sprawie eskalacji konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w marcu 2026 roku. Pekin, będący największym importerem irańskiej ropy, wzywa do „maksymalnej powściągliwości”, jednocześnie krytykując jednostronne działania militarne. Decyzja Chin bezpośrednio wpłynie na ceny paliw na światowych rynkach oraz stabilność szlaków handlowych, co ma kluczowe znaczenie dla globalnej gospodarki w nadchodzących miesiącach.
Chiny pozostają największym odbiorcą irańskiej ropy, co czyni ich kluczowym graczem w łagodzeniu skutków sankcji
Pekin oficjalnie potępił naruszanie suwerenności terytorialnej w regionie, wskazując na odpowiedzialność USA za destabilizację
Stabilność Cieśniny Ormuz jest dla chińskiej gospodarki priorytetem narodowym, którego będą bronić drogą dyplomatyczną
Strategiczne partnerstwo Pekinu i Teheranu pod znakiem zapytania
Eskalacja napięcia na linii Waszyngton-Teheran stawia Chiny w wyjątkowo trudnej sytuacji dyplomatycznej. Jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, Chiny od lat budują wizerunek mediatora, jednak ich zaangażowanie w Iranie ma przede wszystkim podłoże ekonomiczne. W 2026 roku Chiny importują blisko 90% irańskiej ropy eksportowej, co sprawia, że każda rakieta wystrzelona w kierunku infrastruktury naftowej uderza bezpośrednio w bezpieczeństwo energetyczne Pekinu.
Katarzyna Golik adiunkt ISP PAN, w rozmowie dla portalu Goniec.pl informuje:
-Minister Spraw Zagranicznych Chin, Wan Yi potępił atak. Należy zauważyć, że Chiny były odbiorcą ponad 90% eksportu ropy naftowej z objętego sankcjami Iranu. Uderzenie w infrastrukturę Iranu spowodowało m.in. drastyczny spadek eskportu ropy naftowej, której ponad 90% wysyłane jest do Chin. ChRL jest zależne od importu tego surowca (w ponad 70%). Choć Iran nie jest nawet w pierwszej dziesiątce najważniejszych dostawców ropy naftowej do Pańśtwa Środka, jednak wojna zwiększa ryzyko dla gospodarki Chin z powodu zakłóceń w handlu ropą w Cieśninie Ormuz z innymi, ważniejszymi partnerami. Można dodać również wcześniejszą współpracę chińsko-irańską na apolu technologicznym oraz rozliczenia m.in. za pomocą e-yuana (elektronicznej waluty), czyli poza systemem finansowym kontrolowanym przez USA. Dlatego wojna z Iranem stanowi uderzenie w Chiny.
Rzecznik chińskiego MSZ, Mao Ning, podkreśliła podczas konferencji prasowej, że „użycie siły nie jest rozwiązaniem”. Pekin obawia się, że wojna na pełną skalę, doprowadzi do trwałego zablokowania szlaków morskich, co z kolei wywoła lawinowy wzrost kosztów transportu towarów do Europy i Azji. Dla przeciętnego konsumenta oznacza to jedno: gwałtowny wzrost inflacji i cen energii.