NEWS
Ulewa sparaliżowała okolice pod Wrocławiem. Nagranie obejrzały setki tysięcy osób
Nagła nawałnica, która przeszła przez Dolny Śląsk, pozostawiła po sobie zalane ulice, chodniki i parkingi. Szczególne poruszenie wywołało nagranie z Bielan Wrocławskich, gdzie w ciągu kilkunastu sekund spokojna przestrzeń przed centrum handlowym zamieniła się w rozległe rozlewisko.
Czytaj też: „Nie chce mi się iść do kościoła”. Ksiądz odpowiedział wprost, a internet natychmiast zareagował
Chodniki znalazły się pod wodą
Film opublikowany przez profil „Sieć Obserwatorów Burz” szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych. Materiał został nagrany przez panią Monikę podczas sobotnich opadów. Na krótkim nagraniu widać, jak ogromne ilości wody spływają przez teren przed galerią handlową w Bielanach Wrocławskich. Woda zalała ciągi piesze, a poruszanie się po okolicy stało się bardzo utrudnione.
Przechodnie i klienci centrum handlowego musieli omijać rozlewiska lub próbować przedostać się przez zalane fragmenty chodników. W niektórych miejscach woda płynęła niczym niewielka rzeka. Nagranie w krótkim czasie zdobyło ogromną popularność. Według informacji podanych przez autorów wpisu obejrzało je już około 600 tysięcy osób
Internauci wskazują na problem „betonozy”
Pod filmem pojawiły się setki komentarzy. Wielu internautów zwracało uwagę na problem nadmiernego uszczelniania powierzchni w miastach i wokół dużych obiektów handlowych. Najczęściej powtarzającym się argumentem była obecność rozległych betonowych i asfaltowych nawierzchni, które ograniczają możliwość naturalnego wsiąkania wody do gruntu.
Komentujący wskazywali również na niewydolność systemów odprowadzania deszczówki. Ich zdaniem studzienki kanalizacyjne nie są w stanie odebrać tak dużej ilości wody, gdy opady mają gwałtowny charakter. W wielu wpisach pojawiało się także określenie „betonoza”, które od lat wraca w dyskusjach dotyczących lokalnych podtopień i skutków coraz intensywniejszych zjawisk pogodowych