Connect with us

NEWS

Brutalny atak niemieckiej policji na Roberta Bąkiewicza w Berlinie. Czy to była prowokacja? Ten

Published

on

**Robert Bąkiewicz zaatakowany przez niemiecką policję – kontrowersje w Berlinie**

Incydent, do którego doszło we wtorek w Berlinie, szybko stał się tematem gorących dyskusji w Polsce. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, wraz z grupą aktywistów próbował przemaszerować z dużym krzyżem w kierunku pomnika upamiętniającego polskie ofiary niemieckich zbrodni podczas II wojny światowej. Według relacji uczestników, pokojowa manifestacja hołdu została brutalnie przerwana przez niemiecką policję.

Bąkiewicz twierdzi, że został bezpodstawnie zaatakowany. W nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać, jak funkcjonariusze używają siły, obezwładniają go i zakładają kajdanki. Lider ROG mówił później o pobiciu, duszeniu, uderzeniach kolanami oraz urazach, w tym skręconej ręce i problemach z kręgosłupem. „Metody Niemców nie zmieniły się od lat” – komentował po powrocie do Polski.

Niemiecka policja przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że grupa nie posiadała wymaganego zezwolenia na marsz i mimo wezwań do zaprzestania próbowała przemieścić się z krzyżem i transparentami w kierunku pomnika. Gdy napotkano opór, zastosowano środki przymusu bezpośredniego, w tym wobec sześciu osób.

Wydarzenie nabrało wymiaru symbolicznego. Dla wielu Polaków próba złożenia hołdu ofiarom niemieckiej agresji z 1939 roku jest naturalnym aktem pamięci narodowej. Z drugiej strony, berlińskie władze podkreślają konieczność przestrzegania prawa i procedur, zwłaszcza w kontekście historycznej wrażliwości miejsca, gdzie Adolf Hitler ogłosił atak na Polskę.

Incydent podsyca istniejące napięcia w relacjach polsko-niemieckich, szczególnie w kontekście reparacji wojennych i różnic w interpretacji historii. Zwolennicy Bąkiewicza mówią o cenzurze pamięci i antypolskiej postawie, podczas gdy krytycy oskarżają aktywistów o prowokację i organizowanie nielegalnego zgromadzenia. Sprawa z pewnością będzie miała dalszy ciąg w mediach i dyplomacji.

Czas na ważną dyskusję o tym, jak dziś wygląda szacunek dla historii i praw mniejszości do manifestowania swoich poglądów w Niemczech. Czy reakcja policji była proporcjonalna, czy też stanowiła nadmierne użycie siły wobec pokojowo nastawionych Polaków? Opinia publiczna w Polsce w dużej mierze stoi po stronie Bąkiewicza, oczekując jasnych wyjaśnień od strony niemieckiej.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360