NEWS
Znany polityk dopuścił się fałszerstwa. Prokuratura ujawnia szczegóły
Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu zakończyła głośne postępowanie dotyczące wykształcenia byłego starosty karkonoskiego Krzysztofa Wiśniewskiego. Śledczy wydali już decyzję w sprawie, która od miesięcy budziła duże emocje na Dolnym Śląsku. Choć ustalenia prokuratury są jednoznaczne, finał postępowania może zaskakiwać.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Bolesławcu dotyczyło podejrzenia podrobienia świadectwa dojrzałości przez Krzysztofa Wiśniewskiego, byłego starostę karkonoskiego i polityka Koalicji Obywatelskiej. Jak wynika z ustaleń śledczych, dokument przedstawiony przez samorządowca nie został wydany na podstawie rzeczywiście zdanego egzaminu maturalnego.
W ramach śledztwa prokuratura przesłuchała pracowników szkoły oraz przeanalizowała dokumentację egzaminacyjną z 1999 roku dotyczącą Liceum Zawodowego Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Zgromadzony materiał dowodowy miał jednoznacznie wykazać, że Krzysztof Wiśniewski nie przystępował tam do egzaminu maturalnego.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił ustalić, iż Krzysztof W. nie zdawał egzaminu maturalnego w 1999 r. w Liceum Zawodowym Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Natomiast, przedłożone przez niego świadectwo maturalne, w postaci oryginału i dwóch jego odpisów o nr 22/LZ/99, są dokumentami podrobionymi – mówiła Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska.
Śledczy ustalili również, że dokument został wykorzystany podczas procesu rekrutacji na studia. Według komunikatu prokuratury świadectwo wraz z podaniem o przyjęcie na studia zostało złożone 17 listopada 2001 roku w Kolegium Karkonoskim w Jeleniej Górze. Wiśniewski ubiegał się wówczas o przyjęcie na kierunki związane z pielęgniarstwem, fizjoterapią oraz technikami medycznymi. Ustalenia śledczych oznaczają, że cała jego dalsza ścieżka edukacyjna opierała się na dokumencie uznanym za podrobiony.