NEWS
Tyle lekarz i radny KO zarobił w rok. Media ujawniają, co robił w czasie pracy
1,6 mln zł w rok bez specjalizacji. 28-letni lekarz-milioner będzie tłumaczyć się przed NIK i NFZ
Służba zdrowia w Polsce od lat boryka się z problemami kadrowymi, jednak najnowsze doniesienia z warszawskiego ratusza stawiają ten kryzys w zupełnie nowym świetle. Dyskusja o kondycji finansowej publicznych szpitali rozgorzała na nowo, gdy światło dzienne ujrzały oficjalne oświadczenie majątkowe lekarza Dawida Kacprzyka, który w ciągu roku za świadczenia medyczne w Warszawskim Szpitalu Południowym miał zarobić 1,6 mln zł. Kwota wskazana w publicznym rejestrze wywołała natychmiastową reakcję władz miasta oraz lawinę komentarzy ekspertów sektora medycznego.
Sytuacja w publicznych placówkach medycznych staje się coraz bardziej napięta, a dyrektorzy szpitali każdego miesiąca stają przed karkołomnym zadaniem ułożenia grafików dyżurowych. Brak rąk do pracy, zwłaszcza w kluczowych specjalizacjach i na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, zmusza zarządzających do licytacji stawek. Menadżerowie ochrony zdrowia otwarcie przyznają, że bez elastycznych form zatrudnienia, takich jak kontrakty cywilnoprawne, wiele oddziałów musiałoby zawiesić działalność z dnia na dzień. Ta rynkowa presja przekłada się na gigantyczne obciążenie budżetów placówek.