NEWS
Mocne słowa Tuska w Sejmie. Zaapelował do posłów opozycji, rozległy się krzyki Czytaj więcej:
W trakcie debaty Donald Tusk odniósł się do wątku, który wcześniej poruszył w swoim wystąpieniu, ostrzegając przed narastającymi przejawami ksenofobii w debacie publicznej.
– Z pojedynczych wyzwisk i wyskoków robi się fala, która zagraża istocie Rzeczypospolitej. Polowanie, które trwa obecnie, widzieliśmy w Europie wielokrotnie i z reguły kończyło się katastrofą, np. II Wojną Światową – mówił Donald Tusk w Sejmie.
Doprecyzowując swoje stanowisko, premier wskazał na konkretne wypowiedzi dotyczące osób o ukraińskim pochodzeniu.
– Mówię tu o słowach jak „jak człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest ministrem w polskim rządzie” – sprecyzował Tusk.
– Ja pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego, to się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość – kontynuował.
W trakcie wystąpienia premiera z ław poselskich było słychać krzyki.
Gorąca debata w Sejmie. Tusk uderzył w opozycję
W dalszej części wystąpienia Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do posłów PiS i Konfederacji, apelując o „opamiętanie” i reakcję na narastające w przestrzeni publicznej wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym.
– Nikt nie może być obojętny. Nikt nie może pozostać wobec tego obojętny, bo słowa te padają z ust liderów opozycji – teoretycznie ludzi poważnych, którzy ośmielają ludzi do ksenofobii i pogardy – mówił lider KO.