NEWS
Nawrocki pokazał niezależność wobec Kaczyńskiego? Burza po decyzji ws. Sądu Najwyższego
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o powołaniu Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego wywołała ogromne emocje wewnątrz obozu Prawa i Sprawiedliwości. W tle pojawiły się oskarżenia o naciski, spór o Lecha Wałęsę oraz coraz głośniejsze rozmowy o sukcesji na prawicy.
Coraz więcej polityków PiS przyznaje nieoficjalnie, że ruch prezydenta został odebrany jako wyraźny sygnał niezależności wobec Jarosława Kaczyńskiego.
Burza wokół wyboru Zbigniewa Kapińskiego
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że nowym I prezesem Sądu Najwyższego zostanie Zbigniew Kapiński. Choć formalnie był jednym z pięciu kandydatów wskazanych przez Zgromadzenie Ogólne SN, jego nazwisko w ostatnich dniach zaczęło budzić coraz większe kontrowersje po stronie prawicy.
Najostrzej przeciwko tej kandydaturze wystąpił prof. Sławomir Cenckiewicz. Historyk przypomniał udział Kapińskiego w procesie lustracyjnym Lecha Wałęsy z 2000 roku. Wtedy sąd uznał, że nie ma wystarczających dowodów na współpracę byłego prezydenta z SB.
Tuż przed decyzją prezydenta również Jarosław Kaczyński publicznie dał do zrozumienia, że nie popiera tej kandydatury.