NEWS
Polacy wyjdą na ulice. Tłumy w miastach już w tym tygodniu. Wielka mobilizacja w całym kraju
W obozie Prawa i Sprawiedliwości znów słychać mobilizacyjne hasła. Jarosław Kaczyński zapowiedział rozpoczęcie „wielkiego marszu” po władzę. W tle są słabsze sondaże, napięcia wewnętrzne i rosnąca konkurencja po prawej stronie sceny politycznej. Dla PiS to moment przesilenia – i próba odzyskania inicjatywy.
Czytaj też: A jednak. Wyciekła prawda o zestrzeleniu amerykańskich myśliwców. Przerażające nagranie krąży w sieci
PiS w obliczu nowych wyzwań
Ostatnie miesiące nie należały do łatwych dla partii Jarosława Kaczyńskiego. Badania opinii publicznej wskazują na wyraźną przewagę Koalicji Obywatelskiej, a Konfederacja umacnia swoją pozycję w prawicowym segmencie. Jednocześnie w obozie Zjednoczonej Prawicy pojawiały się publiczne spory, które podkopywały wizerunek jedności.
Co oznacza zapowiadany „wielki marsz” PiS?
Data 7 marca 2025 roku została wskazana jako moment przełomowy. Szczegóły nie zostały jeszcze ujawnione, ale w kuluarach mówi się o dwóch możliwych scenariuszach.
Zobacz także: Pilna reakcja Chin na wojnę. Te słowa zszokowały świat. Konflikt eskaluje
Pierwszy to duża konwencja programowa, podczas której partia mogłaby przedstawić zaktualizowany program na kolejne lata. Taki ruch pozwoliłby PiS pokazać, że nie tylko reaguje na bieżące wydarzenia, ale ma długofalową wizję państwa.