NEWS
Z ostatniej chwili
Europejski kraj nie wytrzymał, podjął pilną decyzję ws. Iranu
Jeden z europejskich krajów znalazł się w centrum międzynarodowej uwagi po decyzji dotyczącej amerykańskiej operacji wojskowej przeciwko Iranowi. Sprawa dotyczy strategicznej bazy i wywołuje napięcia. Rząd postawił jednak wyraźne warunki, które mają ograniczyć zakres zaangażowania.
Europejski kraj udziela warunkowej zgody USA na bazę Lajes
Zasady korzystania z bazy Lajes w operacji „Epicka Furia”
Obecność żołnierzy i samolotów w bazie Lajes na Azorach
Europejski kraj udziela warunkowej zgody USA na bazę Lajes
Decyzja portugalskich władz zapadła w wyjątkowo napiętym momencie, już po rozpoczęciu działań zbrojnych oraz po irańskim odwecie. Rząd w Lizbonie zgodził się, by Stany Zjednoczone mogły korzystać z bazy Lajes w ramach operacji „Epicka Furia”, ale wyłącznie pod określonymi warunkami. Nie była to więc otwarta zgoda na pełne wsparcie operacyjne, lecz rozwiązanie obwarowane konkretnymi zasadami.
Minister spraw zagranicznych Portugalii, Paulo Rangel, jednoznacznie zaznaczył, że portugalskie władze nie dopuściły do wykorzystania bazy do pierwszego amerykańskiego uderzenia na Iran. Zgoda została wydana dopiero po tym, jak doszło do działań odwetowych ze strony Teheranu. Tym samym rząd podkreślił, że nie zamierzał uczestniczyć w inicjowaniu ataku, a jedynie dopuścił możliwość wsparcia w sytuacji odpowiedzi na wcześniejsze działania Iranu.
Obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych w bazie Lajes nie jest nowym zjawiskiem. Jej podstawą jest umowa z 1995 roku, regulująca funkcjonowanie amerykańskich sił w kontekście zobowiązań wynikających z członkostwa w NATO. To właśnie w ramach tych ustaleń USA mogą korzystać z infrastruktury na Azorach. Sprawa operacji przeciwko Iranowi sprawiła jednak, że interpretacja tych zapisów stała się przedmiotem politycznej dyskusji.