NEWS
Wróciła pamięcią do tamtych chwil 👇
Anita Werner ujawniła po 25 latach. Miała ważny powód. “Niestety…”
W rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim” Anity Werner wróciła do obrazów z dzieciństwa, które miały wpływ na jej późniejsze postrzeganie świata. Szczególne miejsce zajmują Bałuty, dzielnica o silnej tożsamości społecznej i historii, która przez dekady była jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Łodzi.
Miałam dobre dzieciństwo, ale takie „zaprawiające”, bo kolegów z okolicy miałam twardzieli. Bałuty to było miejsce, które potrafiło wychować. Wychowywała mnie nie tylko mama z tatą, ale też bałuckie podwórko.
Drugim ważnym miejscem pozostaje ulica Piotrkowska – jedna z najdłuższych ulic handlowych w Europie i symbol miasta. Werner wspomina:
Jak Łódź, to przede wszystkim myślę o Bałutach, ale też o Piotrkowskiej. Lubiłam się tam po prostu włóczyć. Co chwilę spotykałam kogoś znajomego. Uwielbiałam pokonywać kilometry od jednego punktu do drugiego właśnie na tej ulicy.
Choć dziś jej życie zawodowe i prywatne skoncentrowane jest w Warszawie, Łódź pozostaje obecna w narracji jako punkt odniesienia.