NEWS
Awantura czy żart? Zaskakujące sceny podczas przemówienia Bronisława Foltyna w Sejmie
Poseł Konfederacji Bronisław Foltyn zaskoczył wszystkich podczas obrad Sejmu, przynosząc na mównicę rekwizyt wymierzony w premiera Donalda Tuska. Z relacji z obrad oraz doniesień medialnych wynika, że parlamentarzysta wniósł duże pudełko stylizowane na opakowanie prezerwatyw, z którego wypuścił balon z wizerunkiem szefa rządu. Balon uniósł się pod sufit sali plenarnej, wywołując natychmiastową reakcję władz izby.
Przebieg happeningu na sali plenarnej
W trakcie wystąpienia poseł Foltyn zaprezentował duże, niebieskie pudełko z napisem „Dura Lex” oraz wizerunkiem Donalda Tuska. Na opakowaniu znalazły się też logo KSeF, fikcyjna cena 11,99 zł oraz hasła „5 lat więzienia” i „720 stawek dziennych”.
„Maksymalna kara to 46 milionów złotych i do pięciu lat więzienia. Kim jest ten człowiek i co takiego zrobił? Co to za bandyta?” – pytał retorycznie z mównicy.
Po tych słowach poseł otworzył pudełko, z którego wyleciał niebieski balon napełniony helem, również ozdobiony twarzą premiera i podobnymi hasłami. Balon szybko uniósł się pod sufit sali sejmowej.
„Robię to, żeby puścić to w świat, żeby dotarło wszędzie. Nie może państwo tak wyglądać” – wyjaśniał swoje motywy Foltyn.