NEWS
„10 lat temu wyglądałam gorzej” – przyznaje Rusin. Sprawdź, co dokładnie zmieniła w diecie.
55-letnia Kinga Rusin zachwyca. Wyeliminowała z diety te cztery produkty
Kinga Rusin coraz częściej pojawia się w Polsce, a fotoreporterzy dokumentują każdy jej stylowy wygląd. Mimo upływu lat 55-letnia dziennikarka zachwyca figurą i kondycją fizyczną. Ogromny wpływ na to mają jej świadome wybory dietetyczne oraz aktywność fizyczna. Okazuje się, że dla utrzymania zdrowia i dobrego samopoczucia całkowicie wyeliminowała z jadłospisu cztery produkty.
Choroba Hashimoto zmusiła do zmian
Przez wiele lat Kinga Rusin zmagała się z chorobą Hashimoto, która negatywnie wpływała na jej metabolizm. Problemy z tarczycą utrudniały odchudzanie i pogarszały codzienne samopoczucie. Decyzja o zmianie diety była naturalna – miała poprawić stan zdrowia i przywrócić energię.
„Od wielu lat nie jem mięsa i dobrze mi z tym. Nie piję też krowiego mleka, nie spożywam masła ani innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Dbam o dobrze zbilansowaną dietę, zastępując białko zwierzęce roślinnym, głównie strączkowymi. Czuję się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, co widać – mam mnóstwo energii i uprawiam sporty ekstremalne”.
Wprowadzenie roślinnych zamienników białka stało się kluczowym elementem jej diety. Rezygnacja z mięsa, krowiego mleka, masła i innych odzwierzęcych składników nie wpłynęła negatywnie na samopoczucie – wręcz przeciwnie, dziennikarka stała się bardziej energiczna i aktywna.
Aktywność na co dzień – klucz do dobrego zdrowia i sylwetki
Kinga Rusin nie tylko zmieniła dietę, ale konsekwentnie dba o aktywność fizyczną. Jazda konna, bieganie czy kitesurfing sprawiają jej radość i pomagają utrzymać formę. Nawet w dni bez motywacji przypomina sobie o znaczeniu ruchu i nie pomija treningów.
Dzięki temu stylowi życia zachwyca wyglądem, utrzymując znakomitą formę fizyczną i mentalną.
Jak zmieniła się przez lata?