NEWS
Czarzasty nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza Republiki. Tak wściekły nie był od dawna
Podczas wtorkowej konferencji prasowej doszło do spięcia między marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym a reporterem Telewizji Republika. Dziennikarz próbował uzyskać odpowiedzi na pytania dotyczące sprawy Zbigniewa Ziobry oraz afery kłodzkiej, dopytując również, kiedy polityk przeprosi widzów stacji za swoje wcześniejsze wypowiedzi.
Spięcie między Włodzimierzem Czarzastym a dziennikarzem
Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że nie zamierza rozmawiać z redakcją, którą reprezentuje dziennikarz, argumentując to wielokrotnie powtarzanym przez siebie stanowiskiem. Lider Lewicy zarzucił stacji szczucie na ludzi oraz doprowadzanie ich do złego stanu emocjonalnego, co skomentował mocnymi słowami.
Nie rozmawiam z medialną szczujnią, a uważam pana stację za medialną szczujnię. Mówię to jasno, precyzyjnie – stwierdził marszałek Sejmu.
Zobacz więcej: Śmierć Łukasza Litewki. Sąd podjął kluczową decyzję ws. sprawcy wypadku
Włodzimierz Czarzasty „na smyczy Donalda Tuska”
Gdy reporter TV Republika dopytywał, czy polityk jest marszałkiem wszystkich Polaków, czy może działa „na smyczy Donalda Tuska”, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował pełną odporność na próby wyprowadzenia go z równowagi. Zaznaczył przy tym otwarcie, że nie darzy stacji Tomasza Sakiewicza szacunkiem.
Chcę panu powiedzieć, że nie dam się wyprowadzić z równowagi w żadnych sprawach z wami związanych, bo was po prostu nie szanuję – uciął dyskusję lider Lewicy.
Zobacz więcej: Skandal na przyjęciu komunijnym. Policja w akcji, tego nikt się nie spodziewał
Kwestia ekstradycji Zbigniewa Ziobry
Mimo odmowy odpowiedzi na pytania Telewizji Republika, marszałek odniósł się do kwestii ekstradycji byłego ministra sprawiedliwości po pytaniu zadanym przez inną redakcję. Włodzimierz Czarzasty wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone jako sojusznik powinny odesłać osoby podejrzewane o przestępstwa do właściwego kraju.
Stwierdził, że nie wyobraża sobie innego scenariusza, ponieważ przyjaźń między państwami zobowiązuje do współpracy w sytuacjach, gdy na ich terenie przebywają „potencjalni bandyci i złodzieje