NEWS
Zakpili z prezydenta Karola Nawrockiego na antenie. W sieci zawrzało po nowym skeczu Nowy skecz wywołał prawdziwą burzę w sieci. Jedni nie kryją rozbawienia, inni mówią, że tym razem przekroczono granicę. Wystarczyło kilka scen, by internauci zaczęli masowo komentować występ i spierać się o to, czy to jeszcze satyra, czy już polityczny przytyk. Więcej informacji znajdziesz w komentarzach⬇️⬇️⬇️
Zakpili z prezydenta Karola Nawrockiego na antenie. W sieci zawrzało po nowym skeczu
Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, twórcy programu „Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf” po raz kolejny postanowili sparodiować Karola Nawrockiego. Najnowszy skecz okazał się jeszcze mocniejszy niż poprzednie, a internet błyskawicznie podzielił się na dwa obozy. Jedni chwalą kabareciarzy za odwagę i celne żarty, inni zarzucają im polityczną stronniczość i przekroczenie granic satyry.
Kabarciarze znów zakpili z Karola Nawrockiego
To nie pierwszy raz, gdy postać prezydenta pojawia się w programie Polsatu. Wcześniejsze skecze inspirowane były m.in. głośnym spięciem Karola Nawrockiego z dziennikarzem TVN24 po spotkaniu z Viktorem Orbanem. Materiały szybko zdobywały popularność w mediach społecznościowych, a widzowie szeroko komentowali zarówno zachowanie polityka, jak i sposób, w jaki przedstawili go komicy.
Kabareciarze konsekwentnie wykorzystują charakterystyczny styl wypowiedzi prezydenta, jego mimikę i gesty. Widzowie wielokrotnie podkreślali, że właśnie te elementy sprawiają, iż parodie stają się viralami.
Tym razem twórcy poszli o krok dalej. W nowym skeczu bohater stylizowany na Karola Nawrockiego bierze udział w absurdalnych negocjacjach międzynarodowych z udziałem szejków i doradców politycznych. Rozmowy szybko wymykają się spod kontroli, a dialogi są mocno przerysowane i pełne politycznych aluzji.
W jednej ze scen padają słowa: „Andrzej, Andrzej, ja będę negocjował. Patrz! A co my wszyscy z tego będziemy mieć?”. Po chwili pojawia się odpowiedź dotycząca taniej benzyny, na co postać stylizowana na prezydenta mówi: „Tylko z tą benzyną to się wydarzy dopiero po wyborach jak wygramy, co nie? Bo gdyby to teraz się wydarzyło to by wyszło, że Donald to zrobił”.
Największe emocje wywołał jednak fragment dotyczący religii i polityki. W skeczu padają słowa: „Dobra, co my na to? Chciałbym powiedzieć, że was i nas wiele łączy. Na przykład stosunek do kobiet, bo my też jesteśmy za tym, żeby siedziały cicho. Andrzej i Agata są najlepszymi przykładami”.