NEWS
Dantejskie sceny w samolocie. Lot przerwany, pilot nie miał wyjścia
Ryanair po raz kolejny udowodnił, że nie zamierza tolerować agresji na pokładzie swoich maszyn, co dotkliwie odczuło dwóch Brytyjczyków podróżujących z Londynu na Ibizę. Pasażerowie musieli zmierzyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi za swoje nieodpowiedzialne zachowanie podczas lotu.
Przerwany lot Ryanair
Do incydentu doszło w maju 2025 roku, kiedy to pasażerowie zaczęli zachowywać się agresywnie, obrażać współpasażerów oraz ignorować polecenia załogi. Sytuacja na pokładzie stała się na tyle poważna, że pilot podjął decyzję o „awaryjnym, nieplanowanym lądowaniu w Toulouse”, gdzie agresywni mężczyźni zostali wyprowadzeni z samolotu przez służby. Sprawa ostatecznie trafiła przed francuski wymiar sprawiedliwości, który wydał surowy werdykt.
Zobacz więcej: Ile włożyć do koperty na wesele w 2026 roku? Zaskakujące kwoty
Kara za zakłócanie lotu
Sąd uznał obu mężczyzn za winnych zakłócania lotu, wymierzając im kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywny o łącznej wartości przekraczającej 10 tysięcy euro. Jak podkreśliła Alicja Wójcik-Gołębiowska z Ryanaira:
To niedopuszczalne, aby pasażerowie (…) musieli znosić niepotrzebne utrudnienia i skrócony czas urlopu z powodu nieodpowiedniego zachowania niektórych osób.
Przedstawicielka linii dodała, że tak wysokie kary mają działać odstraszająco na innych podróżnych, którzy nie potrafią zachować kultury na pokładzie.