NEWS
Piotr Żyła atakował podium! Do czasu wszystko układało się idealnie
Piotr Żyła wskoczył do czołówki zawodów Pucharu Świata! 39-letni zawodnik wrócił w niedzielę w wielkim stylu do walki na mamucie i zachwycił kibiców. Odpalił 222 m, ale w finale tuż przed jego lotem na ingerencję w ustawienie belki zdecydowało się jury. W efekcie bezradny Polak wylądował zdecydowanie bliżej i spadł na 10. miejsce. Powód decyzji FIS jest jednoznaczny. Wygrał niesamowity Domen Prevc i ustanowił nowy rekord skoczni, a pozostali Biało-Czerwoni odpadli w pierwszej serii.
Nie da się jednoznacznie ocenić zakończonego właśnie weekendu z lotami w PŚ w wykonaniu Biało-Czerwonych. Do sobotniego konkursu awansowało tylko dwóch Polaków, a mało brakowało, a żaden z nich nie zdobyłby punktów. Zepsuty skok Mariusa Lindvika sprawił jednak, że Stoch w Bad Mitterndorf dostał się do drugiej serii i awansował z 29. na 23. miejsce.
Kończący w tym roku karierę mistrz z Zębu nie zachwycał jednak dzień później. Po nieudanych zawodach do kupy pozbierał się za to Żyła, który już w kwalifikacjach poleciał aż 222 metrów. Powtórkę takiej odległości w pierwszej serii kibice brali w ciemno.
Niesamowita regularność Piotra Żyły, a potem ta decyzja jury!
Stało się kilkadziesiąt minut później. 39-latek lądował dokładnie w tym samym miejscu i z niezłymi notami objął prowadzenie. Skakał z numerem 9., a wyprzedził go dopiero 43. Johan Andre Forfang. Norweg na półmetku był trzeci za absolutnymi gigantami, a Polak uplasował na szóstej lokacie ze stratą 6,4 pkt do podium.