NEWS
Wtargnęła do studia Polsatu podczas programu na żywo. Krzyczała, że Jan Kulczyk żyje
To był jeden z najbardziej zaskakujących momentów w historii polskiej telewizji na żywo. W trakcie emisji programu „Państwo w państwie” w Polsacie do studia nagle wbiegła kobieta z dzieckiem na rękach. Jej słowa natychmiast wywołały chaos na antenie.
Nieplanowane wtargnięcie do studia podczas programu na żywo
Do incydentu doszło w 2016 roku podczas emisji programu „Państwo w państwie”. Audycja była nadawana na żywo i dotyczyła spraw społecznych oraz interwencji zgłaszanych przez obywateli.
W pewnym momencie do studia niespodziewanie weszła kobieta trzymająca niemowlę. Zaczęła krzyczeć, że Jan Kulczyk żyje, a jego śmierć została upozorowana. Twierdziła również, że została przez biznesmena oszukana
Kobieta miała przy sobie dokumenty, które – według niej – miały potwierdzać jej wersję wydarzeń. Cała sytuacja była bardzo dynamiczna i przez chwilę widzowie mogli obserwować zamieszanie na żywo.
Ostatecznie realizatorzy zdecydowali się przerwać program, a kobietę wyprowadzono ze studia.
Kim była kobieta, która wtargnęła do programu?
Media podawały później, że była to Edyta Sieczkowska. Kobieta próbowała przekonać redakcję, że posiada informacje dotyczące rzekomego upozorowania śmierci Jana Kulczyka.
Prowadzący początkowo zapowiedział nawet, że być może będzie mogła przedstawić swoje materiały w dalszej części programu. Ostatecznie jednak do tego nie doszło.