NEWS
Przyłapali Łatwoganga na mieście. Nie był sam, zdjęcia w sieci
Łatwogang niedawno zjednoczył niemalże całą Polskę, a to za sprawą zbiórki pieniędzy na fundację wspierającą dzieci zmagające się z chorobami nowotworowymi. Youtuber prowadził przez 9 dni transmisję na żywo, a w tym czasie niewiele spał, przyjmował mnóstwo znanych gości i walczył o każdą złotówkę. Teraz, gdy minęło już trochę czasu od tego wydarzenia, fotoreporterzy przyłapali go na spacerze po Saskiej Kępie w Warszawie. Nie był jednak sam.
Stream, który otworzył serca i portfele Polaków
Łatwogang w drugiej połowie kwietnia, zgodnie z zapowiedzią, rozpoczął trwającą nieustannie przez 9 dni transmisję na żywo. Podczas niej w zapętleniu słuchał utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” stworzonego przez Bedoesa 2115 oraz Maję Mecan, zachęcając przy okazji do wpłat na za zbiórkę przeznaczoną na Fundację Cancer Fighters.
Akcja dość szybko wzbudziła zainteresowanie internautów, znanych osobistości oraz hojnych darczyńców. W mieszkaniu mężczyzny pojawiło się wiele osób, a licznik na zbiórce rósł niezwykle szybko. Ostatecznie udało sie zebrać ponad 282 miliony złotych.
Zobacz więcej: Łatwogang przerwał milczenie po zakończeniu streama. Cała Polska zaniemówiła po tym, co ogłosił
Łatwogang korzysta z zasłużonego odpoczynku. Nie sam
Łatwogang, choć działa prężnie w sieci, ceni sobie prywatność. By zachować ją, jak twierdzą media, podał do informacji nieprdziwe imię i nazwisko, twierdząc, że jest Piotrem Garkowskim z Radomia. Ponadto youtuber nie opowiada o swoim życiu miłosnym, a co za tym idzie, nie wiadomo, czy jest z kimś związany. Kwestia ta pozostaje jedynie w fazie domysłów.
Obecnie Łatwogang odpoczywa po jakże intensywnych kilku dniach, podczas których prowadził stream i zbierał pieniądze na fundację wspierającą dzieci chorujące na nowotwory. Jak podaje „Fakt”, youtuber korzysta z ładnej pogody i m.in. spaceruje.