NEWS
Łatwogang przerwał milczenie. Zapowiedział zrzeknięcie się wynagrodzenia z kontraktu. To nie wszystko
Przeprowadzona niedawno zbiórka na streamie Łatwoganga wzbudziła ogromne zainteresowanie – prawie **ćwierć miliarda złotych** przekazano na fundację Cancer Fighters, wspierającą dzieci walczące z nowotworami. To wydarzenie było prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem, które na moment zatrzymało aktywność całego internetu. Przez dziewięć dni mieszkanie Łatwoganga na warszawskiej Pradze stało się epicentrum wydarzeń, odwiedzanym przez gwiazdy internetu, sportu i show-biznesu.
Drzwi praktycznie się nie zamykały, a transmisje na żywo przyciągały setki tysięcy widzów spragnionych zarówno rozrywki, jak i szczerych emocji. Chwile lekkie i viralowe – spontaniczne wyzwania czy żarty z widzami – błyskawicznie rozprzestrzeniały się w sieci, ale to momenty wzruszeń, takie jak pojednania, szczere rozmowy o życiu i zdrowiu czy symboliczne golenie głów przez influencerów, pozostawiły najsilniejsze wrażenie.
Skala przedsięwzięcia zaskoczyła nawet najbardziej doświadczonych obserwatorów internetu. Zbiórka szybko została okrzyknięta jednym z najważniejszych wydarzeń online roku 2026. Media w Polsce i za granicą podkreślały autentyczność akcji oraz ogromne zaangażowanie społeczności. Nie był to zwykły stream, lecz coś znacznie większego – dowód na siłę internetu, gdy mobilizuje się wokół ważnej sprawy.
Cisza po burzy i niespodziewany powrót Łatwoganga
Tuż po zakończeniu zbiórki Łatwogang zapowiedział tymczasowe wycofanie się z mediów – bez wywiadów, wystąpień i podgrzewania zgiełku. Podkreślał, że wszystko, co chciał przekazać, powiedział podczas dziewięciodniowej transmisji na żywo. Mogło się wydawać, że decyzja jest ostateczna, a fani będą musieli uzbroić się w cierpliwość.
Niespodziewanie jednak czwartkowe nagranie na jego profilu wywołało spore poruszenie. Bez zapowiedzi pojawiło się oświadczenie, które od pierwszych sekund sugerowało powagę sytuacji wymagającej wyjaśnienia.
Łatwogang przerwał milczenie z konkretnego powodu – wcześniejszego kontraktu podpisanego przed zbiórką. Normalnie premiera produktu byłaby naturalnym krokiem w karierze, ale po szlachetnej akcji charytatywnej rzeczywistość wyglądała inaczej.
Influencer nie chciał, by jego działania uznano za komercyjne wykorzystanie popularności. Dlatego zabrał głos, mimo deklaracji o wycofaniu się z mediów. Oświadczenie było spokojne, konkretne i wolne od ozdobników – miało rozwiać wątpliwości i zatrzymać spekulacje.
Zaskakująca decyzja dotycząca współpracy z marką Tymbark
Najważniejszym elementem oświadczenia była współpraca z firmą Tymbark i produkt planowany na maj. Jak wyznał Łatwogang, decyzje zapadły długo przed zbiórką, ale po niej sytuacja zmieniła się diametralnie.
„Wiem, że obiecałem, że nie będę pokazywał się medialnie w żaden sposób, żeby nie promować swojej osoby na pomocy, ale jest sytuacja, w której muszę pokazać się medialnie, nawet jeśli tylko na to jedno nagranie. (…) Pół roku temu, jeszcze przed tym wszystkim, co się wydarzyło, podjąłem współpracę z Tymbarkiem. Wynikiem tej współpracy jest mój produkt, który miał wyjść w maju. W tym momencie, wraz z Tymbarkiem, znaleźliśmy się przed wyborem – mogliśmy po prostu wylać napój, ale uznaliśmy, że to zły pomysł. Doszliśmy więc do decyzji, że wszystkie pieniądze ze sprzedaży tego produktu zostaną przekazane na fundację Cancer Fighters.”