NEWS
Wzruszający gest…
Marsz pamięci Łukasza Litewki. “Nie dzielił świata i ludzi na lepszych i gorszych”
Demonstracja zaplanowana na 26 kwietnia w Warszawie pierwotnie miała być kolejną odsłoną działań na rzecz poprawy losu zwierząt w Polsce. Organizatorzy od dawna zapowiadali wydarzenie pod hasłem „Zerwijmy łańcuchy”, które miało zwrócić uwagę na problem trzymania psów na uwięzi oraz szerzej – na kwestie ich dobrostanu.
Wszystko jednak uległo zmianie po informacji o śmierci posła Łukasza Litewki. W związku z tym organizatorzy zdecydowali, że wydarzenie nie może odbyć się w pierwotnej formule. Zamiast typowego protestu powstał marsz pamięci, który stał się symbolicznym pożegnaniem parlamentarzysty.
Przed Sejmem RP zaczęli gromadzić się uczestnicy – przyszli nie tylko aktywiści, ale też zwykli mieszkańcy, którym bliska była działalność Litewki. Wśród zgromadzonych pojawiły się osoby z kwiatami, zniczami i kartkami zawierającymi osobiste pożegnania. Nie brakowało także tych, którzy przyszli w towarzystwie swoich zwierząt, podkreślając w ten sposób, jak ważna była dla zmarłego sprawa ich ochrony.
WIADOMOŚCI
FINANSE
POLSKA LOKALNIE
ROZRYWKA
SPORT
PRACA
O NAS
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
Goniec.pl
>
Wiadomości
>
Marsz pamięci Łukasza Litewki. “Nie dzielił świata i ludzi na lepszych i gorszych”
Wiktoria Klóska
26.04.2026 15:46
Marsz pamięci Łukasza Litewki. “Nie dzielił świata i ludzi na lepszych i gorszych”
Marsz Pamięci, fot. Złota Scena/Facebook
Niedzielny protest w Warszawie pod hasłem „Zerwijmy łańcuchy” został zmieniony w marsz pamięci Łukasza Litewki. Poseł zginął 23 kwietnia 2026 roku w wypadku drogowym podczas jazdy rowerem. Przed Sejmem zebrały się setki osób, które uczciły jego pamięć i przypomniały o jego działalności na rzecz zwierząt.
Protest w Warszawie zmieniony w marsz pamięci Łukasza Litewki
Demonstracja zaplanowana na 26 kwietnia w Warszawie pierwotnie miała być kolejną odsłoną działań na rzecz poprawy losu zwierząt w Polsce. Organizatorzy od dawna zapowiadali wydarzenie pod hasłem „Zerwijmy łańcuchy”, które miało zwrócić uwagę na problem trzymania psów na uwięzi oraz szerzej – na kwestie ich dobrostanu.
Wszystko jednak uległo zmianie po informacji o śmierci posła Łukasza Litewki. W związku z tym organizatorzy zdecydowali, że wydarzenie nie może odbyć się w pierwotnej formule. Zamiast typowego protestu powstał marsz pamięci, który stał się symbolicznym pożegnaniem parlamentarzysty.
Przed Sejmem RP zaczęli gromadzić się uczestnicy – przyszli nie tylko aktywiści, ale też zwykli mieszkańcy, którym bliska była działalność Litewki. Wśród zgromadzonych pojawiły się osoby z kwiatami, zniczami i kartkami zawierającymi osobiste pożegnania. Nie brakowało także tych, którzy przyszli w towarzystwie swoich zwierząt, podkreślając w ten sposób, jak ważna była dla zmarłego sprawa ich ochrony.
Rozwiń
Kim był Łukasz Litewka? Wspomnienia i relacje uczestników marszu
Podczas zgromadzenia wielokrotnie podkreślano zaangażowanie Łukasza Litewki w działania na rzecz zwierząt. Głos zabrał m.in. Konrad Kuźmiński, szef Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, który przypomniał, jaką rolę odgrywał poseł w tej dziedzinie.
– Łukasz zawsze stawał po stronie tych, którzy nie mają głosu. Walczył o zerwanie łańcuchów, nie odwracał oczu od cierpienia zwierząt. Spotykamy się, żeby pamiętać, kim był i o co walczył – mówił Konrad Kuźmiński podczas marszu.