NEWS
Andrzeja Seweryna uhonorowano w Gdańsku. Słowa Emmanuela Macrona przyciągnęły uwagę
Krótka chwila na scenie, ale to właśnie ona wybrzmiała najmocniej. Podczas uroczystości w Gdańsku padły słowa, które wielu zapamięta na długo.
Czyta też: CBA w Ministerstwie Klimatu. Śledczy zabezpieczają dokumenty ws. „Czystego Powietrza”
Andrzeja Seweryna z prestiżową nagrodą
Andrzeja Seweryna uhonorowano Nagrodą im. Bronisława Geremka – wyróżnieniem przyznawanym za wkład w budowanie relacji polsko-francuskich. Uroczystość odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku i była częścią Polsko-Francuskiego Szczytu Międzyrządowego.
Nagrodę wręczyli wspólnie prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Polski Donald Tusk. Wyróżnienie ustanowiono, by doceniać osoby szczególnie zasłużone dla dialogu i współpracy między Polską a Francją.
Jest pan godnym następcą Bronisława Geremka. Kocha pan wolność, Polskę, Francję, historię i naszą Europę. Kiedy widzimy pana na scenie, patrzymy, jakim jest pan człowiekiem, coś w nas uderza. Niczego nie bierze pan ot, tak”.
Prezydent Francji mówił o dorobku aktora, ale też o tym, jak jest odbierany przez publiczność – nie tylko jako artysta, lecz także jako człowiek.
Seweryn o swoich dwóch ojczyznach
Andrzej Seweryn również zabrał głos. Jego wystąpienie było osobiste i wyraźnie poruszyło zgromadzonych.
Stoi przed wami syn niepiśmiennej matki, która nauczyła się pisać i czytać po wojnie, po powrocie z Niemiec, dokąd razem z moim przyszłym ojcem była wywieziona na tak zwane roboty przymusowe. Stoi przed wami syn dwóch ojczyzn, które dały mi to, co miały najlepszego”.
Do aktora odniósł się także Donald Tusk, podkreślając jego wyjątkową pozycję i wpływ na kolejne pokolenia widzów.