NEWS
Alarm dla polskich firm: Ukraina nie płaci. Control Process wygrał 7 arbitraży, ale nadal nie dostał 36 mln euro
Alarm dla polskich przedsiębiorców inwestujących na Ukrainie Spór pomiędzy polską firmą Control Process a władzami Lwowa staje się poważnym sygnałem ostrzegawczym dla przedsiębiorstw planujących działalność za wschodnią granicą. Spółka wygrała już siedem postępowań arbitrażowych dotyczących inwestycji o wartości ponad 36 milionów euro, jednak do dziś nie otrzymała należnych środków. Projekt dotyczył budowy instalacji przetwarzania odpadów we Lwowie, finansowanej m.in. z funduszy unijnych oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Zgodnie z orzeczeniami arbitrów, odpowiedzialność za opóźnienia nie leżała po stronie polskiego wykonawcy. Mimo to władze miasta zerwały kontrakt, nie wypłaciły należności i uruchomiły gwarancję bankową. Ostatnia decyzja arbitrażowa, ogłoszona 5 kwietnia, uznała rozwiązanie umowy za bezprawne i nieważne. Ustalono również, że zawieszenie prac przez Control Process było zgodne z prawem i wynikało z braku płatności oraz niewykonywania wcześniejszych rozstrzygnięć przez stronę zamawiającą. Według ustaleń miasto zalega spółce około 6,8 mln euro, a dodatkowo sięgnęło po gwarancję bankową w wysokości 3,7 mln euro. Sprawa wywołała szeroką dyskusję w przestrzeni publicznej oraz komentarze ze strony polityków i ekspertów, którzy zwracają uwagę na ryzyko prawne związane z inwestycjami zagranicznymi. Dla wielu obserwatorów jest to test wiarygodności Ukrainy jako partnera gospodarczego, szczególnie w kontekście przyszłej odbudowy kraju. Czy polskie przedsiębiorstwa powinny ostrożniej podchodzić do inwestycji na Ukrainie?