NEWS
Zobacz nową “RAKIETĘ” – Nowy sprzęt, nowa IGA! Co da ta zmiana … ?
IGA ŚWIĄTEK WRACA Z NOWĄ BRONIĄ. TEN SZCZEGÓŁ MOŻE ZMIENIĆ WIĘCEJ, NIŻ SIĘ WYDAJE
Nowy trener, nowa rakieta i nowy etap
Iga Świątek wchodzi w sezon gry na mączce w momencie, który może okazać się jednym z najważniejszych w całym roku. Dla wielu kibiców to po prostu kolejny turniej i kolejna sportowa historia. Ja patrzę na to trochę inaczej. W tenisie bardzo często o wielkich wynikach nie decyduje jeden mocny forehand czy jedno genialne zagranie przy siatce. Czasem wszystko zaczyna się od szczegółu. Od zmiany energii. Od świeżego pomysłu. Od nowego człowieka w sztabie. Albo od sprzętu, który daje zawodniczce dodatkowy komfort i pewność.
Właśnie dlatego wokół Igi zrobiło się teraz tak głośno. Nie chodzi tylko o to, że pojawia się z nowym trenerem. W oczy rzuca się też jej nowa rakieta, która już została nazwana jej nową bronią. I nie ma w tym przesady. W zawodowym sporcie takie symbole mają znaczenie większe, niż wielu osobom się wydaje.
Kort ziemny to jej królestwo
Są zawodniczki uniwersalne, które dobrze czują się praktycznie wszędzie. Są też takie, które mają swoje naturalne środowisko. W przypadku Igi Świątek kort ziemny od dawna jest miejscem, gdzie jej tenis wygląda najbardziej przekonująco. Tam jej topspin, cierpliwość, ruch i umiejętność budowania akcji robią ogromną różnicę.
To trochę jak z kierowcą, który w mieście jeździ poprawnie, ale dopiero na swojej ulubionej trasie pokazuje pełnię możliwości. Niby ten sam człowiek, ten sam samochód, a jednak wszystko działa płynniej. Tak właśnie wygląda Iga, kiedy wchodzi na mączkę. Jej tenis staje się bardziej naturalny, bardziej agresywny i jednocześnie bardziej kontrolowany.
Dlatego właśnie start sezonu na ceglanej nawierzchni budzi takie emocje. Kibice liczą, że to będzie moment odbicia, odzyskania rytmu i pokazania rywalkom, że Polka nadal potrafi narzucać warunki całemu tourze.
Francisco Roig ma dać świeżość i spokój
Zmiana trenera zawsze działa na wyobraźnię. W sporcie to temat, który potrafi rozpalić media bardziej niż sam mecz. I nie ma co się dziwić. Nowy szkoleniowiec oznacza nowe spojrzenie, inne akcenty w treningu, nową komunikację i czasem zupełnie inną atmosferę wokół zawodniczki.
W przypadku Igi szczególnie interesujące jest to, że nowy etap zaczyna się właśnie teraz, przed tak ważną częścią sezonu. To nie jest przypadkowy moment. Mączka wymaga cierpliwości, pracy w wymianach, przygotowania fizycznego i bardzo dobrego czucia. Jeśli nowy trener ma gdzieś naprawdę szybko zostawić swój ślad, to właśnie na tej nawierzchni.
Z własnego doświadczenia wiem, że czasem wystarczy jedna nowa osoba obok, by człowiek znów poczuł głód działania. Nawet w zwykłej pracy bywa tak, że po zmianie szefa albo współpracownika nagle wraca motywacja. Człowiek znów chce się starać, znów chce udowodnić coś sobie i innym. W sporcie działa to bardzo podobnie.
NOWA RAKIETA IGI ŚWIĄTEK TO …