NEWS
Wybory na Węgrzech a los Ziobry i Romanowskiego. Zapowiedź Magyara wywołała burzę
Wynik wyborów parlamentarnych na Węgrzech może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza samą scenę polityczną tego kraju. W centrum uwagi znaleźli się także Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, którzy od miesięcy przebywają na Węgrzech. Wszystko przez zapowiedź lidera opozycji, który nie pozostawił wątpliwości, co zamierza zrobić w przypadku przejęcia władzy.Polityka
Czytaj też: Pierwsze wyniki wyborów na Węgrzech. TISZA prowadzi po przeliczeniu części głosów
Wybory na Węgrzech mogą zmienić sytuację Zbigniewa Ziobry
W niedzielę 12 kwietnia na Węgry odbyły się wybory parlamentarne. Cząstkowe wyniki wskazują, że ugrupowanie TISZA, kierowane przez Péter Magyar, może uzyskać przewagę w parlamencie.
To właśnie ten scenariusz budzi największe emocje w kontekście sytuacji Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski. Obaj politycy przebywają na Węgrzech, gdzie – według przekazywanych informacji – korzystają z ochrony zapewnianej przez rząd Viktor Orbán.
Sprawa ma związek z zarzutami stawianymi Zbigniewowi Ziobrze przez polską prokuraturę. Dotyczą one między innymi nieprawidłowości związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Sam Zbigniew Ziobro jeszcze przed wyborami komentował sytuację, odnosząc się także do polityki w Polsce.
Wierzę, że Węgrzy, którzy już wiedzą, czym skończyła się dla Polaków zmiana władzy na prounijnego Donalda Tuska, nie dadzą się na to nabrać.
Péter Magyar zapowiedział wydalenie Ziobry i Romanowskiego
Największe poruszenie wywołała jednak wypowiedź Pétera Magyara z okresu kampanii wyborczej. Lider TISZY wprost odniósł się do obecności polskich polityków na Węgrzech i zapowiedział zdecydowane działania.
Wydalimy ich pierwszego dnia. Myślę, że będą w drodze do Moskwy lub Mińska.
Te słowa natychmiast odbiły się echem w polskiej polityce. Wskazują one jasno, że ewentualna zmiana władzy na Węgrzech mogłaby oznaczać koniec ochrony, z której korzystają Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski.