NEWS
Było inaczej niż wszyscy myśleli 😱👇
Była Woźniaka-Staraka po latach skomentowała jego ślub z Szulim. Nikt tego nie wiedział. Zdrada w tle
Była ukochana Piotra Woźniaka-Staraka przerwała milczenie i odniosła się do jego szeroko komentowanego ślubu z Agnieszką. W swojej wypowiedzi odsłoniła nieznane dotąd okoliczności ich rozstania, sugerując, że za kulisami tej historii mogło dojść do zdrady. Jej słowa rzucają nowe światło na wydarzenia, które przez długi czas pozostawały poza zasięgiem opinii publicznej.
Piotr Woźniak-Starak i Agnieszka Woźniak-Starak przez długi czas funkcjonowali w mediach jako para, która łączy dwa światy: biznes filmowy i telewizję. Ich relacja od początku budziła zainteresowanie, bo nie była typowym medialnym romansem, tylko historią, która szybko weszła na salony. Poznali się na imprezie, a kolejne spotkania tylko potwierdzały, że łączy ich coś więcej niż chwilowa fascynacja. W tle pojawiały się plotki, ale para konsekwentnie trzymała się razem.
Pamiętam, jak pierwszy raz go tutaj w tym domu zobaczyłam. Przyjechaliśmy ze znajomymi, choć nie miałam na to ochoty. To była niedziela, wolny dzień i wtedy myślałam, że nie mam ochoty poznawać żadnego Staraka. Pamiętam, jak wyglądam, ale przede wszystkim uderzyło mnie to, że poznałam bardzo ciepłego mężczyznę. I potem z kolei nie miałam ochoty stąd wyjść, bo dobrze się czułam w jego towarzystwie. Taką roztaczał aurę wokół siebie i było mi tak dobrze – mówiła Agnieszka.Pamiętam, jak pierwszy raz go tutaj w tym domu zobaczyłam. – mówi Agnieszka
W 2016 roku zdecydowali się na krok, który domknął etap narastających spekulacji. Ślub w Wenecji odbył się 27 sierpnia i od razu stał się jednym z najgłośniejszych wydarzeń towarzyskich tamtego okresu. Organizacja ceremonii była owiana tajemnicą, a szczegóły wyciekały tylko fragmentarycznie. Wśród doniesień pojawiały się informacje o kosztach przekraczających milion złotych, co dodatkowo podgrzewało atmosferę wokół pary.
Przyjechaliśmy ze znajomymi, choć nie miałam na to ochoty. To była niedziela, wolny dzień i wtedy myślałam, że nie mam ochoty poznawać żadnego Staraka. Pamiętam, jak wyglądam, ale przede wszystkim uderzyło mnie to, że poznałam bardzo ciepłego mężczyznę. I potem z kolei nie miałam ochoty stąd wyjść, bo dobrze się czułam w jego towarzystwie. Taką roztaczał aurę wokół siebie i było mi tak dobrze – kontynuuje