NEWS
Z ostatniej chwili 🚨🚨 Padły bardzo niepokojące słowa!
Nowy najwyższy przywódca Iranu zabrał głos. Padła deklaracja o możliwych atakach
Nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei po raz pierwszy od objęcia władzy przekazał swoje stanowisko w sprawie napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. W irańskich mediach odczytano jego orędzie, w którym odniósł się do relacji z USA i zagroził wykorzystaniem strategicznej Cieśniny Ormuz jako narzędzia nacisku. Treść wystąpienia szybko odbiła się szerokim echem w międzynarodowych mediach.
Nowy lider Iranu przerywa milczenie. Mocne słowa o konflikcie z USA
Groźba wobec USA i kwestia Cieśniny Ormuz
Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie
Modżtaba Chamenei, który niedawno został wybrany nowym najwyższym przywódcą Iranu, po raz pierwszy oficjalnie zabrał głos od momentu objęcia stanowiska. Zastąpił swojego ojca, Alego Chameneiego, który przez blisko cztery dekady był najważniejszą postacią w irańskim systemie władzy. Funkcja najwyższego przywódcy w Iranie jest kluczowa – daje kontrolę nad armią, aparatem bezpieczeństwa oraz najważniejszymi instytucjami państwa.
W czwartek w irańskiej telewizji zostało odczytane jego orędzie i według komentatorów było zdecydowane i konfrontacyjne. Chamenei podkreślił, że Iran nie zamierza ustępować w obliczu presji ze strony Stanów Zjednoczonych oraz ich sojuszników. W przekazie wyemitowanym przez irańskie media państwowe zapowiedział kontynuację działań przeciwko przeciwnikom Teheranu oraz utrzymanie twardej linii wobec Zachodu.
Jak podają międzynarodowe agencje, w swoim oświadczeniu nowy przywódca zaznaczył również, że kluczowym elementem strategii Iranu pozostaje kontrola nad szlakami transportowymi w regionie Zatoki Perskiej. Cieśnina Ormuz – przez którą transportowana jest znaczna część światowej ropy – została przez niego wskazana jako jeden z głównych instrumentów nacisku na państwa zachodnie.
Komentatorzy zwracają uwagę, że ton pierwszego wystąpienia Chameneiego może zapowiadać jeszcze bardziej zdecydowaną politykę Teheranu wobec USA. Eksperci przypominają, że już wcześniej uchodził on za przedstawiciela twardej frakcji w irańskim establishmentcie i nie był postrzegany jako polityk skłonny do kompromisów.